HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 ralpha

Go down 
Go to page : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AuthorMessage
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Thu Oct 22, 2009 2:26 pm

kiedy go ochlapała, na całym ciele ralfa przez różnicę temperatur pojawiła się gęsia skórka. rozebrał się do końca i zanurzył w wannie, która faktycznie musiała być duża. o, mariette może teraz podziwiać 'swoje' dzieło na jego kolanie, hihi.
-mm, tego mi było trzeba. chodź do mnie - mruknął, wyciągając rękę w stronę mokrej mariette. wyglądała jak blond samara, ale dla niego dalej była seksowna.nawet bardziej niż na sucho xd.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Thu Oct 22, 2009 2:31 pm

dawno tego nie robili. w zasadzie nigdy. właśnie zdała sobie z tego sprawę, odgarniając mokre włosy z twarzy, po czym wślizgnęła się między jego nogi, opierając się o ralphowy tors i wykręcając głowę w bok, by móc patrzeć na jego twarz. jej dłoń wylądowała właśnie na tym pokrzywdzonym kolanie, które delikatnie gładziła opuszkami placów, trochę bojąc się na nie zerkać, ostatnio miała obsesję na punkcie owego kolana i zazwyczaj starała się nie patrzeć.
- kocham cię - szepnęła w stronę jego szyi, po czym wzięła pianę na rękę i przyłożyła mu nią w twarz xd.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Thu Oct 22, 2009 2:35 pm

-ja ciebie też mariette, chociaż w tej chwili niejako mniej niż normalnie - mruknął w odpowiedzi, ścierając pianę z twarzy, zanim nie weszła mu do oka, bo zawsze bał się, że prez to może mu wypłynąć. babcia go tym straszyła w dzieciństwie i tak już zostało. biedny ralph! xd - i nie myśl sobie, że tak to zostawię - dodał po chwili, łapiąc mariette od tyłu i łaskocząc.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Thu Oct 22, 2009 2:39 pm

roześmiała się i przez to lekko zjechała pod wodę, krztusząc się trochę, ale potem jakoś się wynurzyła, odkaszlując.
- ty za to jesteś nienormalny - oświadczyła i usiadła jakoś przodem do niego, robiąc to trochę zbyt gwałtownie, bo woda wylała sie z wanny na podłogę, ale niezbyt się przejęła, bo stwierdziła, że nie ona to będzie sprzątac, skoro to on ją łaskotał. proste i logiczne. - paskudny, okropny i w ogóle - przygryzła dolną wargę, rysując wzorki w pianie na jego klatce piersiowej. - i zaraz się pomarszczymy od wody... - dodała, co miało znaczyć, że czas wychodzić, bo znudziła jej się wanna, czuła sie już wystarczająco czysta.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Thu Oct 22, 2009 2:43 pm

-kto się pomarszczy, ten się pomarszczy - zawyrokował i wyszedł z wanny, owijając się puszystym granatowym ręcznikiem, tym samym nie pozwalając na to mariette. jednym słowem trzymymał ją w wannie - zobaczymy jak będziesz wyglądać pomarszczona, mariette - zaśmiał się uroczo i uśmiechnął do niej jak maly chłopiec, którym w tym momencie się czuł.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 1:31 pm

mariette przybyła trochę zdygana i choć miała świadomość, że ralph nie ma ochoty jej widzieć (od czego chciało jej się płakać i nie powiem, żeby nie spędziła jakichś dwunastu minut z mokrym policzkiem przyciśniętym do szyby taksówki), to i tak przyszła, nie odpuściłaby nigdy w życiu, zresztą, musiało się stać coś poważnego i ona uważała, że ralph pewnie nie chce, by go widziała w mniej męskim obliczu czy cokolwiek głupiego.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 1:33 pm

powinna zostać medium, czy coś, no nie? :p grunt, że ralph pomyślał, że to dostawca pizzy, którą zamówił już jakiś czas temu, bo był głodny jak diabli, a jego lodówka miała do zaoferowania jedynie dwie butelki budweiserów. wielka szkoda. rozumiesz więc jego zdumienie połączone z przerażeniem i tymi takimi innymi uczuciami, które wygenerowały się w nim na widok mariette.
-kurwa, co ty tu robisz? - ledwo powstrzymał się przed zamknięciem jej drzwi przed nosem. serio!
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 1:39 pm

zadrżała jej delikatnie dolna warga, gdyż nie tego się spodziewała. och, kurczę, na pewno nie TEGO, że zgnoi ją od wejścia. w pierwszym odruchu napięła mięśnie i miała ochotę po prostu się odwrócić, ale w końcu odważyła się zwinnie wślizgnąć pod jego ramieniem do środka. skrzyżowała ramiona na swoich nie dużych, acz fajnych piersiach i wypuściła powietrze ustami, starając się utrzymać jakoś na nogach, bo wyjątkowo zmiękły jej kolana.
- co ci jest? - zapytała cicho i odważyła się zrobić krok w jego kierunku, żeby delikatnie złapać go za końce palców.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 1:40 pm

-nic - odpowiedział oczywiście, bo jakiej innej odpowiedzi spodziewała się po ralphie w takiej sytuacji? cofnął się, wyswobadzając rękę z jej delikatnego uścisku i odwróciwszy się tyłem do mariette ruszył w stronę salonu. pewnie poszedł po swoją kominiarkę :p.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 1:45 pm

- ralph! - pokręciła głową z niedowierzaniem i jak najszybciej się dało, pozbyła się płaszczu i butów, po czym ruszyła za nim w stronę salonu, mocno zmartwiona tymi siniakami na jego twarzy oraz krwiakiem pod okiem. - jezu, ralph, w co ty się wplątałeś? - znów nie zamierzała trzymać się z dala od niego i nie miała też zamiaru poddać się w próbach dotknięcia go dopóki ralph nie wyniesie jej za drzwi albo z nerwów trzaśnie w twarz czy coś. tak więc znów do niego podeszła i znów złapała go za rękę, wbijając w niego uparte spojrzenie.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 2:26 pm

-to nic takiego, mariette. naprawdę. cholera, możemy już o tym nie mówić? nic mi nie jest - zakończył z naciskiem i znowu się od niej odsunął w razie gdyby przyszło jej do głowy podwijąc jego zielone polo bossa. opadł na kanapę, sięgając po swoje piwo. przeczesał też nerwowo włosy i skrzywił się lekko. było mu głupio, ale miał zły humor i wyraźnie prosił mariette, żeby nie przychodziła. nie chciał żeby było mu jej żal, ani nic z tych rzeczy. to zabijało jego męską dumę.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 2:30 pm

- boże - mruknęła, spoglądając na niego z dezaprobatą, po czym usiadła naprzeciw niego na ławie, opierając stopy na kanapie gdzieś między nogami ralpha i przyglądając mu się z poważną miną, przy czym marszczyła brwi. - nie mam pojęcia, co ty sobie myślisz, ale chyba coś ci odjebuje, ralph - nerwowo obciągnęła swoją fioletową spódniczkę z wysokim stanem na kolana. - masz mi powiedzieć, co się stało, raczej cię to nie zbawi - syknęła, pozbywając się ze swojej twarzy jakiegokolwiek wyrazu, bo nie chciała płakać, a inaczej łzy z pewnością pociekłyby po jej policzkach. - i nie zachowuj się jak dzieciak.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 2:40 pm

nic nie mówiąc oparł głowę na jej ramieniu i przytulił się do mariette właśnie jak dzieciak, a nie dorosły facet, którym był i jak który powinien się zachowywać. chwilę siedział tak niemalże w bezruchu, po czym podniósł głowę i patrzył na mariette tak jakby sam nie wiedział co jej powiedzieć. pewnie się na niego wkurwi, kiedy powie prawdę. zdecydował się więc na niewinne kłamstwewko - pobili mnie w metrze - mruknął więc, prostując się i opierając po chwili o kanapę.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 2:45 pm

- w metrze nie biją - odrzekła spokojnie i z ławy przesiadła się na jego kolana, na których usadowiła się ostrożnie okrakiem, delikatnie ujmując jego twarz w dłonie i gładząc go ostrożnie kciukami po policzkach. - co się stało? - naciskała, z twarzą o jakieś dwa-trzy centymetry od jego twarzy, czuła jego piwowy oddech na twarzy i nabierała przez to ochoty, żeby go pocałować, ale opanowała się, bo pewnie wykorzystałby to, by nie musieć jej już nic mówić. - naprawdę możesz mi powiedzieć - mruknęła, a jej wzrok utkwił gdzieś na jego obojczyku, gdzie zza kołnierza wynurzał się olbrzymi siniak, więc drżacymi palcami rozpięła trzy guziki jego polo i jęknęła.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 2:48 pm

ujął jej podbródek w dłonie i podniósł do góry, żeby nie patrzyła na jego tors, który właśnie odsłoniła. jedną ręką pewnie niezgrabnie zapiął guziczki i w końcu pocałował mariette całkiem namiętnie, chcąc w ten sposób odwócić jej uwagę od tego jak wygląda i co się stało. położył dłonie na jej lędźwiach, pod bluzką mariette i delikatnie masował.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 2:53 pm

odwzajemniła pocałunki i zmiękła, zapominając się kompletnie, w skutek czego wyraz jej twarzy stracił obojętność, a jej policzki natychmiast zrobiły się mokre, tak więc płakała i był to wyjątkowo wilgotny pocałunek, bo aż ją coś w środku bolało, kiedy miała przed oczami obraz tych okropnych siniaków, fioletowych jeden na drugim. pociągnęła nosem i odsunęła się niechętnie, po czym nerwowym, acz zdecydowanym ruchem podwinęła jego koszulkę do góry i przesunęła opuszkami palców po jego żebrach. - nie wymigasz się - powiedziała, nieco roztrzęsiona. - zdejmuj.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 2:56 pm

poddał się, bo mariette widocznie postanowiła dzisiaj zabawić się w detektywa monka i koniecznie chciała dowiedzieć się co wydarzyło się naprawdę. zdjął więc polo i zerknął na nią niepewny ewentualnej reakcji.
-zdjąłem. zadowolona? - zapytał jeszcze, siląc się na obojętny ton. skrzywił się nieznacznie, kiedy mariette nie patrzyła. bolało. podejrzewał nawet, że ma złamane żebro, ale nie był pewny.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:01 pm

- nie - warknęła i przygryzła dolną wargę, przyglądając się jego torsowi, który wyglądał jak świeże mięso do rzeźnika. - dasz mi coś z tym zrobić, czy będziesz zgrywać skurwiela? - uniosła obie brwi do góry, ocierając łzy z policzków, aczkolwiek ślady po tuszu od rzęs już na nich zastygły. - rany, kto ci to zrobił? - zapytała cicho, całując leciutko jego prawy obojczyk, a potem lewy i układając ręce na jego ramionach, które, całe szczęście, nie wyglądały tak okropnie jak reszta. - powiedz mi wreszcie! - naciskała.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:07 pm

-ktoś komu nie spodobało się, że zerwałem z nim umowę - powiedział w końcu trochę wymijająco, aczkolwiek w końcu zgodnie z prawdą. jęknął cicho, kiedy chciał poprawić się na kanapie - okej, zrób z tym coś, mariette. nie będę zgrywał skurwiela, obiecuję - dodał po chwili takim tonem, że nie powinna mieć co do tego wątpliwości. mało brakowało, a pewnie rozpłakałby się jak małe dziecko w piaskownicy, któremu ktoś zabrał ulubioną łopatkę. może lekko drżała mu warga. to słodkie. aczkolwiek pewnie nie dla ralfa.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:12 pm

pocałowała go już po raz ostatni w dolną wargę, widząc, że mu drży i pogładziła go po włosach, po czym podniosła się z jego kolan, uważając, żeby nie opierać się odruchowo o jego tors, po czym powędrowała do kuchni, gdzie, jak wiedziała, ralph trzymał apteczkę. poza tym wzięła też ze sobą opakowanie jakichś silniejszych tabletek przeciwbólowych i karton soku, a to wszystko walnęła obok niego na kanapę.
- usztywnię ci żebra - powiedziała, bo jej też właśnie wydawało się, że coś jest nie tak. delikatnie więc zaczęła obwijać jego tors bandażem elastycznym, nie mogła w końcu zrobić nic więcej prócz tego, nie znała się! - nie możesz tak po prostu powiedzieć? - zniecierpliwiła się i oczyściła mu jakąś rankę na torsie, po czym pewnie obkleiła go milionem plastrów, na koniec podając mu tabletkę i sok. - kurwa mać - podsumowała i oparła policzek o jego ramię.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:16 pm

-przepraszam, mariette. nie chciałem. naprawdę - mruknął zdezorientowany, bo odnosił wrażenie, że jest na niego zła o to jak wygląda. gładził ją nieśmiało po włosach, zbierając się do przedstawienia jej sytuacji w jakiej się znalazł - więc, kiedy wracałem dzisiaj z zajęć, dopadł mnie mój - odchrząknął i zrobił krótką pauzę - mój były diler. chyba nie do końca zrozumiał, że już nie chcę mieć znim nic wspólnego i no wiesz - wzruszył ramionami, kończąc nieporadnie swoją hollywoodzką opowieść.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:21 pm

- nie przepraszaj mnie, chyba zwariowałeś - prychnęła i stanowczym ruchem popchnęła go do pozycji leżącej, bo nie wiedziała, po co miałby siedzieć, skoro ból przejdzie mu razem z leżeniem. ona sama położyła się tuż obok, od strony oparcia i gładziła go po brzuchu z przymknoiętymi oczami, delektując się dobrze rozrysowanymi mięśniami jego brzuszka, a oczy zamknęła na wszelki wypadek po to, by nie musieć patrzeć, bo wtedy pewnie znowu zachciałoby jej się płakać, a naprawdę nie chciała. - jestem po prostu wściekła na wszystkich prócz ciebie w tym momencie. głównie na twojego byłego dilera, ja pierdolę, po prostu ja pierdolę... - powtarzała, z tego wszystkiego chciało jej się seksu, ale nie chciała go molestować o to.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:23 pm

-nie przejmuj się mała. pewnie już da mi spokój. ulżył sobie i po sprawie - powiedział cicho, bawiąc się jej włosami. żebra bolały go coraz bardziej, miał wrażenie, że leki wcale na niego nie działają i strasznie się tym faktem zdenerwował. wtulił więc twarz między piersi mariette ;p i przymknął oczy, zaciskając przy tym zęby.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:27 pm

starała sobie wyobrazić to, co w tym momencie przeżywał ralph, ale nie potrafiła i w pewnym momencie po prostu objęła jego głowę ramionami, przytulając do tych swoich piersi i gładząc go po łopatkach. nie wiedziała, jak ma sie zachowywać, ale przynajmniej cieszyła się z tego, że jednak mimo wszystko przyszła, bo podejrzewała, że zapewne inaczej ralph by sie tu wykończył i zemdlał z bólu.
- zaraz zaczną działać, kochanie - szepnęła, całując go w czoło, z którego odgarnęła ralphowe włosy pieszczotliwym gestem. jego cierpienie wręcz przygwożdżało ją do tej kanapy, bała się ruszyć, by przypadkiem nie zrobić mu krzywdy. - w tym momencie mam ochotę opłacić mordercę.
xd
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:32 pm

roześmiał się, czego zaraz pożałował i jęknąwszy cichutko skulił się na kanapie, obejmując ramionami za nieszczęsne żebra.
-zadzwoń do thomasa, na pewno będzie zainteresowany ofertą - jego komentarz był pewnie trochę nie na miejscu, ale możemy mu wybaczyć, bo ledwo kontaktował - a tak poważnie, już jest po sprawie, mariette. naprawdę.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: ralpha   

Back to top Go down
 
ralpha
Back to top 
Page 2 of 4Go to page : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: APARTAMENTY :: Apartamenty :: Montmartre-
Jump to: