HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 mariette do ralpha

Go down 
AuthorMessage
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: mariette do ralpha   Mon Nov 02, 2009 2:27 pm

no więc mariette jechała sobie w najlepsze samochodem, który dziś rano wybłagała od ralpha. jej własne auto się zepsuło i stało u mechanika bóg wie ile czasu już, a jego auto było jej potrzebne po to, by nie musieć przez całe miasto przemieszczać się metrem, tramwajem, autobusem, gdyż potrzebowała w miarę szybkiego transportu. jechała, jechała, jechała i jechała, acz pewnie znalazła sie jakaś niefortunna koleina w jezdni czy też niefortunny zakręt, przez co mariette miała jeszcze bardziej niefortunny wypadek z jej winy, co skutkowało tym, że auto nadawało sie do kasacji. oczywiście, naroiło się masakrycznie dużo policji i teraz miała problem, więc zadzowniła i nerwowo oczekiwała, aż ralph odbierze. denerwowała się strasznie.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: mariette do ralpha   Mon Nov 02, 2009 2:29 pm

ralph pewnie spał, bo był dzisiaj wyjątkowo zmęczony po wykładach, poza tym zmieniła się pogoda i rwało go w boku, haah starość nie radość. odebrał więc pewnie po jakimś czwartym, czy nie wiadomo którym sygnale, kiedy zwlekł się z łóżka i sięgnął po telefon, leżący na podłodze w tylnej kieszeni jego jeansów.
-taak? - jęknął zaspany, przecierając oczy wolną ręką.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: mariette do ralpha   Mon Nov 02, 2009 2:35 pm

- raaalph - jęknęła w komórkę, obawiając się jego reakcji.cieszyła się, że mówiła mu to przez telefon, a nie prosto w oczy, bo pewnie zmiażdżyłby ją spojrzeniem czy cokolwiek. - miałam wypadek, jezu, kurwa, jestem na skrzyżowaniu tej i tej, i nie wiem, co mam zrobić, kurwa mać... ja pierdolę... - powiedziała, a jacyś policjanci spojrzeli na nią z zaskoczeniem, bo gdzie by to przystało takiej pięknej, porządnej kobiecie wyrażać się w ten sposób.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: mariette do ralpha   Mon Nov 02, 2009 2:40 pm

reakcja ralpha była jednoznaczna. momentalnie wyprostował się jak struna i zacisnął szczęki.
-CO? - wykrzyknął w końcu, przeczesując palcami ciemne włosy - ale jak to? nic ci nie jest? - póki co wolał nie pytać o samochód. mimo wszystko mariette była ważniejsza. zestresował się, ale raczej nie spocił ;p. krążył teraz po pokoju, czego oczywiście nie mogła zobaczyć.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: mariette do ralpha   Mon Nov 02, 2009 2:47 pm

- nie, ze mną wszystko w porządku - nie licząc faktu, że zaryła twarzą w kierownicę, ale na szczęście była zapięta i zaraz tez eksplowały poduszki, więc miała tylko lekkie zadrapania na twarzy, rozciętą w mało sympatyczny sposób górną wargę i bolały ją plecy, ale nie zamierzała się nad tym rozwodzić. - po prostu przyjedź i jakoś mi pomóż, bo facet, w którego wjechałam, strasznie się rzuca - poprosiła.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: mariette do ralpha   Mon Nov 02, 2009 2:56 pm

-hm, zaraz będę - odpowiedział i pewnie w między czasie ziewnął. naprawdę był zmęczony i znając jego szczęście zatnie się w windzie,której urwie się sznur i ralph zginie :d. zacznij gdzieś mariette tam i odpisze, o ile nie zasne.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: mariette do ralpha   

Back to top Go down
 
mariette do ralpha
Back to top 
Page 1 of 1

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: KONTAKT :: Rozmowy telefoniczne-
Jump to: