HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 Place de Concorde (Plac Zgody)

Go down 
AuthorMessage
Admin
Admin
avatar

Posts : 71
Join date : 2009-10-12

PostSubject: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 12:24 pm

Back to top Go down
View user profile http://parisrpg.omgforum.net
holly

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:12 pm

holly przechodziła przez plac zgody, mając na sobie jedynie jakąś przydługą koszulkę, legginsy i szpilki, bo kiedy wychodziła rano z domu, było całkiem ciepło. teraz, trzęsła się i zamarzała jednocześnie. nic nowego, w sprawie pierre'a się nie dowiedziała i powoli zaczynało ją to doprowadzać do szału. tak cholernie za nim tęskniła. i chyba ten wyjazd do mediolanu uświadomił jej, że go najzwyczajniej w świecie kocha, dlatego nie zamierzała się poddać.
Back to top Go down
View user profile
pierre



Posts : 11
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:18 pm

pierre dalej myślał, że holly ma go w głębokim poważaniu, skoro tak po prostu uciekła. akurat wtedy kiedy chciał oficjalnie wyznać jej miłość i nawet miał przy sobie tandetne czekoladki i kwiatek. trochę go ten fakt podłamał, ale powoli dochodził do siebie. każda kolejna zaliczona dziewczyna pozwalała mu przejść nad tym do porządku dziennego. w życiu nie przypuszczałby, że seks i mecze koszykówki mogą być takim dobrym antidotum na truciznę jaką holly wpuściła do jego biednego serduszka :c.
Back to top Go down
View user profile
holly

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:21 pm

holly więc szła dalej przez plac zgody, bo to całkiem duży plac, jak widzimy na załączonym obrazku i zamyślona, ze spuszczoną głową wpadła prosto na pierre'a z taką siłą, że po prostu upadła na ziemię, bo nie zdążyła utrzymać równowagi.
- cholera - jęknęła, kiedy jej tyłek zetknął się z ziemią, bardzo boleśnie. pewnie będzie miała siniaka, no cóż.
Back to top Go down
View user profile
pierre



Posts : 11
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:26 pm

-o cholera, przepraszam, przepraszam - zawołał trochę przestraszony, bo holly tak nagle na niego wpadła, że wcale nie dziwmy się jego reakcji. poznal ją dopiero kiedy chwyciła jego dłoń i podniosła się do pionu, co wywołało u biednego pierra falę nieprzyjemnego bólu. niewiele brakowało, a pewnie w dramatycznym geście chwyciłby się za serce i uciekł, krzycząc coś o duchach z przeszłości.
-h-h-holly? - nigdy się nie jąkał, przez co czuł się jak debil, ale nic nie mógł na to poradzić. boże, co ta dziewczyna z nim robiła. cofnął się o krok - co ty tu robisz?
Back to top Go down
View user profile
holly

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:29 pm

holly zatrzęsła się trochę, bo akurat zawiał wiatr i zrobiło jej się jeszcze zimniej, o ile to w ogóle możliwe i teraz chudziutką dłonią odgarnęła włosy za uszy, przełykając niepewnie ślinę. miała ochotę rozpłakać się z radości, na jego widok.
- p...pierre, to ty? rany...- jęknęła, przyglądając mu się uważnie - ja...przyjechałam do paryża..żeby cię znaleźć - spuściła głowę, bo mimo wszystko było jej trochę wstyd, że tak lata za facetem, huhu.
Back to top Go down
View user profile
pierre



Posts : 11
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:33 pm

lata za garrelem. odpuszczamy jej wszystkie grzechy. sama pojechałabym za nim na koniec świata. i jeszcze dalej! razem z moim kompanem przygód bazem astralem, okej znowu zaczynam pieprzyć od rzeczy ;p. taki urok grania ze mną,co?
-jak to? - zapytał jak skończony głupek, ale naprawdę nie mieściło się to w jego małej główce. szukała go? po co? przecież specjalnie wyjechała, żeby nie mieć z nim więcej do czynienia. czuł się przez to jak śmieć, bo naprawdęstarał się, żeby było jej z nim lepiej niż z byłym. westchnał i przeczesał włosy palcami.
Back to top Go down
View user profile
holly

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:42 pm

holly z kolei w tym momencie czuła się jak skończona idiotka, bo nie przemyślała tego, że przecież pierre do tej pory mógł sobie znaleźć jakąś wysoką, cycatą brunetkę. odgarnęła znów włosy i objęła się ramionami.
- ja, wróciłam do berlina już kilka dni po tym, jak wyjechałam, bo doszłam do wniosku, że ja nie mam nad czym myśleć, bo...bo cię kocham. ale ciebie już nie było, dlatego uznałam, że jesteś w paryżu i tutaj przyjechałam - wyjaśniła - aaale, jeśli chcesz żebym sobie poszła, to powiedz, ja serio, dostosuję się - podniosła nieśmiało na niego swoje spojrzenie.
Back to top Go down
View user profile
pierre



Posts : 11
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:45 pm

pierre nic nie odpowiedział, nie czekał nawet aż holly skończy mówić i pewnie jakoś przy 'jeśli chcesz' po prostu przygarnął ją do siebie i mocno pocałował, jednocześnie dając jej do zrozumienai, ze nigdzie jej nie puści. pewnie przykuje ją puszystymi kajdankami do łóżka i będzie trzymał w sypialni o chlebie i wodzie. wracając do głównego wątku: pierre uznał, że nie ma sensu wywlekać na światło dzienne swoich przeżyć związanych z odejściem holly i lepiej po prostu cieszyć się z jej obecności. w końcu nigdy nie wiadomo kiedy znowu ucieknie!
-ćśśś, tęskniłem.
Back to top Go down
View user profile
holly

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:49 pm

jak znów zrobi jej siniaka;//////. holly była niesamowicie zaskoczona tym, co własnie się stało, no bo cóż... spodziewała się raczej jakiegoś 'wypierdalaj dziewczyno, nie chcę się znać'. oczywiście jakoś specjalnie nie protestowała, kiedy pierre ją pocałował, a nawet odwzajemniła go, wow! przytuliła się mocno do jego torsu, drżąc z zimna i chyba z płaczu, bo właśnie się rozpłakała. ja pewnie też bym płakała xd. ostatnio płaczę jak głupia.
- ja też. tak strasznie tęskniłam - mruknęła tylko, nie odsuwając sie od niego.
Back to top Go down
View user profile
pierre



Posts : 11
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:55 pm

pewnie miał na końcu języka pytanie po co w takim razie go zostawiła, ale sobie odpuścił, masując jej chude plecki dużą dłonią i tuląc do siebie tak jakby zaraz miał się skończyć świat i chciał wykorzystać ten czas jak najlepiej.
-chodźmy do mnie, holly, zaraz zamarzniesz - mruknął jej na ucho, odgarniając z niego włosy holly, bo nie swoje :d.
Back to top Go down
View user profile
holly

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   Mon Oct 12, 2009 1:57 pm

zaczniesz :d.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: Place de Concorde (Plac Zgody)   

Back to top Go down
 
Place de Concorde (Plac Zgody)
Back to top 
Page 1 of 1
 Similar topics
-
» Mtarfa -- Have i posted these in the right place ! They are now!
» best place to buy smoothie bumpers??
» Skid's Place is on Facebook!
» Guess that person, place, or thing.
» Best place to buy new KT66's?

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: MIASTO :: Popularne-
Jump to: