HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 oiom

Go down 
Go to page : 1, 2  Next
AuthorMessage
Admin
Admin
avatar

Posts : 71
Join date : 2009-10-12

PostSubject: oiom   Mon Oct 12, 2009 12:18 pm

,
Back to top Go down
View user profile http://parisrpg.omgforum.net
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 2:28 pm

więc daniel leżał na oiomie, unosząc się w stanie nieprzytomności, gdzieś między kolejnymi płynącymi minutami przebudzał się i gasł z powrotem, w ogóle wcześniej jeszcze na moment zapadł w śmierć kliniczną, z której go odratowali. odnotowano: wstrząs mózgu, musieli mu wyciąć kawałek czaszki, bo mózg mu spuchł xd, potem jeszcze dodajmy do tego sześć złamanych żebr, rękę w gipsie, ale szczęście nie dwie nogi, akurat z nimi jakimś cudem wszystko było okej.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 2:34 pm

mózg mu spuchł xdd umarłam!
no, pomijając nogę domyślnie upośledzoną, da. oczywiście susanne o mało nie wyszła z siebie i nie stanęła obok, obwiniając się o to, że to wszystko przez nią. stała przed słynną szybką, ponieważ stan dana był zbyt niestabilny, żeby można było kogokolwiek do niego wpuścić. dowiedziała się, że kiedy całkowicie się wybudzi będzie mogła wejść. praktycznie umierała tam ze strachu, przyciśnięta do szybki, jakby chciała przeniknąć przez nią do bladego dana.
-danny - szeptała tylko sporadycznie, pewnie nawet momentami nie zdajac sobie z tego sprawy.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 2:42 pm

a jej drogi danny dochodził do siebie, znaczy, dochodził powoli i bardzo boleśnie............. do siebie, bo raczej jego mózg nie miał w zwyczaju zamieniać podświadomie bólu w przyjemność, nie, niestety daniel nie jest tym szczęśliwcem, a także nie czerpał przyjemnosci z bólu. no, w każdym razie wreszcie otworzył oczy i zamrugał sklejonymi od łez, które jakoś wyszły od niego nieświadomie. czuł się zamulony, bo naszpikowali go lekami, zaraz potem boleśnie przekręcił głowę na bok i wyrzygał sie na podłogę, to z powodu narkozy i tego, że przeczyścili mu przełyk z powodu skrzepów krwi które nie wiem skąd się tam wzięły. może zjadł wcześniej.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 3:14 pm

pewnie jakaś oddziałowa po nim posprzątała, mrucząc pod nosem siarczyste przekleństwa na temat głupich nastolatków, co nie było zbytnio trafione, jako że daniel nastolatkiem bynajmniej już nie był :p. susanne skorzystała z okazji i wcisnęła się do środka, kucając przy łóżku i łapiąc go za rękę, której nie miał w gipsie.
-danny, już dobrze, jestem tu - mruknęła,żeby w razie czego go uspokoić.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 3:24 pm

w odpowiedzi jedynie jęknął. próbował coś powiedzieć, ale zjego gardła wydobywało sie w tym momencie jedynie charczenie, czuł, że ma zdrętwiały język. może mu wycięli? chciał być dzielny, ale tym razem nie potrafił, chciało mu się płakać, ale oczy miał jakieś wyschnięte! leki zupełnie go ogłupiły, widział susanne w zwolnionym tempie i choć nie powinien czuć bólu, wszystko wyraźnie go bolało, miał zabandażowaną głowę, czuł się przybity i przyklepany, huczało mu strasznie w uszach.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 3:27 pm

-ćśśś - uciszyła go całkiem rozsądnie, bo jeszcze uszkodziłby sobie do kompletu przełyk, który być może już był w jakiś sposób uszkodzony. pewnie spadając ze schodów nadział się na patyk :p. susanne starała się trzymać fason i nie płakać, więc jej strach i zdenerwowanie objawiało się jedynie poprzez płytki oddech i drżenie rąk. jedną z nich gładziła dana po skroni.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 3:32 pm

próbował jeszcze jakoś poruszać ustami, ale nie mógł nic mówić, więc jedynie poruszył kilka razy, miał bladosine wargi, całe szczęście powycierali mu krew z twarzy i nie miał jej też w kącikach ust, powinnam się uczyć do sprawdzianu z fizyki --;. westchnął, przez co zachciało mu się kaszleć, ale znowu wydobył się z niego jakiś głuchy charkot, którego nie nalezy kojarzyć z charkotem niedziałającej motorynki lub innego dziadostwa, które ciągle sie psuje, chociaż, w zasadzie, danny i tak ciągle i na okrągło się psuł. wiedział, że to wszystko jest jego winą, ale miał pewne podejrzenia, że susanne myśli, że jest to jej winą, więc w końcu słabym, ochrypłym szeptem powiedział, że to nie jest jej wina.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 3:42 pm

pewnie przez jego słaby głos w końcu przestała panować nad hamowaniem płaczu, przez co niemalże potoki łez popłynęły po jej bladych policzkach. ocierała je niedbale wolną ręką. drugą wciąż ściskała jego dłoń. pokręciła też głową i po chwili szepnęła, że przecież doskonale wie, że to jej wina i tak strasznie go przeprasza, że nie wie jak wyrazić to słowami gdyby nie był cały zabandażowany i zagipsowany na zmianę, rzuciłaby mu się w ramiona, a zamiast tego po prostu na niego patrzyła.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 3:50 pm

ścisnął mocniej jej dłoń, jak mu się wydawało, z całych sił, ona mogła odczuć jedynie lekkie ściśnięcie. gdyby miał siłę się ruszać, zapewne przyciągnałby ją do ciebie, scałował łzy z jej policzków i utulił w ramionach, bardziej martwiąc się o nią i o jej straty na psychice, niż o siebie i o swoje straty na ciele!
- to nie twoja wina - powtórzył, czując w gardle metaliczny posmak krwi i jakichś obrzydliwych chemikaliów, od czego skrzywił się nieznacznie i odkszalnął, co go oczywiście cholernie zabolało. - susanne, naprawdę, nie płacz, susanne.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 3:53 pm

pewnie osiągnęła moment, w którym nie miała siły, ani łez którymi mogłaby płakać. pozostały jej jedynie zapuchnięte i zaczerwienione oczy i urywany oddech. patrzyła na daniela.
-już dobrze, dobrze. to nie jest niczyja wina. ćśśś, danny, musisz odpoczywać - poprosiła cicho, oglądając się za siebie, bo miała wrażenie, że ktoś na nich patrzy. pewnie śmierć z kosą ;d.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 3:57 pm

- przecież odpoczywam - odpowiedział cicho i przymknał oczy, bo ciągle mu opadały powieki, a on sam nie miał już siły ich pilnować, więc trzymał je przymknięte, gładząc jej dłoń, znaczy wierz owej dłoni, która wydawała mu się teraz być najmilsza i najcudowniejsza na świecie, bo była dłonia susanne, która była przy nim mimo wszystko. - nie usiądziesz? - zapytał i uśmiechnął się niemrawo, zaraz znowu jednak uśmiechnął się w drugą stronę, w dół, czytaj, skrzywił się xd, bo gdy unosił za bardzo kąciki ust, bolała go twarz, to pewnie przez to, że miał lekko porozcinaną.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Thu Oct 29, 2009 4:03 pm

zanim usiadla, pochyliła się jeszcze nad danielem i pocałowała każde najmniejsze rozcięcie na jego twarzy, kończąc na ustach. w końcu opadł na krzesło i ponownie wyciągnęła rękę, żeby ująć jego dużą dłoń. smyrała go kciukiem po jej wierzchu.
-zostanę całą noc i będę czekać aż zaśniesz danny - obiecała, uśmiechając się do niego dzielnie, bo doszła do wniosku, że musi mu dodawać otuchy, zamiast jeszcze bardziej dołowac.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 9:28 am

wydaje mi się, że trochę jej się przysnęło w nieco dziwnej pozycji z tyłkiem wciąż na niewygodnym krześle, które przytargała sobie z korytarza i głową na skrawku łóżka, w taki sposób, żeby nie dotykać daniela. poruszyła się teraz nieznacznie, mrucząc coś cicho przez sen.
Back to top Go down
View user profile
michael

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-30

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 9:45 am

doktor michael wszedł właśnie do sali z rozwianymi połami swego białego fartucha, zapewne w zielonym stroju doktorskim, bo był chirurgiem i czuwał nad jego mózgiem, który już nie puchł i wracał do siebie. chciał właśnie zdiagnozować u daniela kilka rzeczy, ale zobaczył, że na krześle siedzi susanne, oczywiście nie wiedział, że ona ma tak na imię, więc tylko zobaczył ją i pomyślał, że ten sukinkot rozwalony na łóżko ma szczęście.
- ekhem - odchrzaknął.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 9:50 am

trochę się przestraszyła, przez co poderwała główkę i rozejrzała się po sali, zatrzymując nieco zaspane spojrzenie właśnie na majkelu. poczuła jak palą ją policzki, kiedy podniosła się i nerwowo usiłowała przeczesać palcami trochę zwichrzone włosy.
-przestraszyłeś mnie! pan.. to znaczy przestraszył mnie pan - zmarszczyła brwi, zerkając na daniela.
Back to top Go down
View user profile
michael

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-30

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 10:03 am

nie skomentował mówienia mu na "ty", choć oczywiscie nie miałby nic przeciwko, jeśli chodziło o tak piękne kobiety z tak ładnymi włosami i czystymi, szczerymi spojrzeniami.
- jest pani żoną? - zapytał, czasem bycie lekarzem przydawało się do tego, by móc szybko i bezproblemowo ocenić, czy kobieta jest wolna czy zajęta. sięgnął po kartę pacjenta leżącą gdzieś na stole i zaczął ją przeglądać w oczekiwaniu na odpowiedź.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 10:17 am

-oh - speszyła się, nie wiedząc co mu odpowiedzieć - ja... - zająknęła się, ponownie spoglądając na daniela, który wyglądał raczej spokojnie kiedy spał. zagryzła wargę i chwilę milczała - nie - odpowiedziała w końcu, mając nadzieję, że jednak jej stąd nie wyrzuci skoro już wie, że susanne nie jest członkiem rodziny dana.
Back to top Go down
View user profile
michael

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-30

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 10:29 am

- bez obaw - uspokoił ją, zerkając na nią i widząc wyraz jej twarzy. wyciągnął z przepastnej kieszeni swojego fartuszka zielony długopis z logo szpitala, by zacząć nim coś pisać na karcie daniela. pewnie zmieniał mu leki, a poza tym musiał mu wypisać zabieg zamykania czaszki, nie mógłby zostawić pacjenta z otwartą, skoro mózg wydawał się wracać do normy. - więc to jest pani chłopak, tak? proszę się nie martwić, wszystko idzie w dobrym kierunku - podszedł do susanne i poklepał ją pokrzepiająco po ramieniu, posyłając jej łagodny uśmiech, bardzo znieczulający.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 10:32 am

uspokoiła się, kiedy powiedział, że wszystko idzie w dobrym kierunku i nawet pozwoliła sobie na odwzajemnienie uśmiechu. zresztą jego uśmiech był tak magnetyczny, że po prostu nie mogła się powstrzymać.
-hm, susanne. darujmy sobie 'panią'. nie jestem aż tak.. hm, stara - obstawiała, że jest młodsza od michaela, tym bardziej głupio jej było w momencie kiedy zwracał się do niej w ten sposób - i, tak. to mój chłopak - zakończyła, czule patrząc na śpiącego daniela - kiedy z tego wyjdzie? - zapytała jeszcze, przenosząc spojrzenie na mike'a.
Back to top Go down
View user profile
michael

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-30

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 10:38 am

- tego nie mogę ustalić do końca, ee, susanne - zazwyczaj nie zwracał się do nikogo po imieniu w tym szpitalu, prócz do dobrych kolegów po fachu, którzy byli jego życiem oraz przyjaciółmi, bo praktycznie całą dobę spędzał w szpitalu, użerając się ze swoją karierą i nie prowadząc żadnego życia prywatnego. jeśli chciał sobie kogoś zaliczyć, musiał na przykład iść do klubu i wyrywać kogoś jednorazowo, bo związki nie były dla niego z uwagi na to, że nie miał zwykle czasu dla tej drugiej osoby. - robimy wszystko, co w naszej mocy, ale rozumiesz, że rozerwał sobie szwy i jest dotkliwie połamany, to nie zagoi się prędzej niż w miesiąc.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 10:42 am

spuściła wzrok na podłogę, nagle czując się temu wszystkiemu winna. na domiar złego wmówiła sobie, że michael na pewno ma ją za wariatkę, która sama tak załatwiła daniela. opadła na krzesełko i ujęła dłoń dana w obie ręce, lekko ją masując. w końcu przyciągnęła ją sobie do ust i pocałowała.
-aż miesiąc? o matko - pewnie w pierwszej kolejności martwiła się o samego daniela, a w drugiej, no cóż, o swoje pokryte pajęczyną krocze. naughy naughy!
Back to top Go down
View user profile
michael

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-30

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 10:53 am

- nie martw się - powtórzył michael, otwarcie jej się teraz przyglądając. wydawała mu sie być doskonałym rozwiązaniem, jeśli chodziło o seks. nieszczęśliwa i piękna, będzie odwiedzała swojego chłopaka przez cały miesiąc w szpitalu, póki nie będzie w stanie przenieść się do mieszkania, a to dawało fantastyczne warunki do różnych figlów. - wyjdzie z tego. o ile wiem, zawsze wychodził, prawda? - uśmiechnął się ponownie, odkładając kartę pacjenta na stolik.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 11:00 am

-mhm - mruknęła cicho w odpowiedzi, pochłonięta kontemplowaniem posiniaczonej twarzy dana. pewnie pocałowała go w kącik ust, żeby michael nie pomyślał sobie za wiele względem jej osoby. widocznie jego powierzchowność zdradzała tendencje do szybkich numerków z dziewczynami pacjentów i tym podobnymi. co z tego, że już niedługo zacznie się łamać w tej kwestii. póki co istniał dla niej tylko daniel, który więcej spał niż kontaktował - hm, czy on.. kiedy całkowicie się wybudzi? - spojrzała na mike'a dużymi i smutnymi oczami. pewnie jak jakaś sarenka, czy coś.
Back to top Go down
View user profile
michael

avatar

Posts : 12
Join date : 2009-10-30

PostSubject: Re: oiom   Fri Oct 30, 2009 11:04 am

- lada chwila - odparł i wyszedł, bo goniły go obowiązki! i zaraz daniel się obudzi łubudu.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: oiom   

Back to top Go down
 
oiom
Back to top 
Page 1 of 2Go to page : 1, 2  Next

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: MIASTO :: Inne :: Szpital-
Jump to: