HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 le paris paris

Go down 
AuthorMessage
Admin
Admin
avatar

Posts : 71
Join date : 2009-10-12

PostSubject: le paris paris   Mon Oct 12, 2009 12:29 pm

Back to top Go down
View user profile http://parisrpg.omgforum.net
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 12:21 pm

wszyscy kochamy (kohamy) le paris paris i miarietta także, bo nie bez powodu ciągnęłaby tutaj swojego kolegę, który od dwóch tygodni upierał się, że chciałby pójść z nią do klubu. pewnie marzyło mu się, że mariette będzie z nim tańczyła, a później zdejmie dla niego swoje majtki, czego nie zamierzała robić, ale nie przeszkadzało jej to we flirtowaniu w najlepsze z tym kolegą, który chyba miał na imię donat albo urgen, ale nie pamiętała zbyt dobrze. gruntem było to, że miał w miarę wyjściową twarz i mogła się z nim pokazać. siedziała z nim w jakiejś loży, którą chłopak zarezerwował specjalnie dla mariette i siedzieli tam zupełnie sami, podczas gdy inni ludzie nie mieli gdzie sie podziać, co jest wielce egoistyczne, ale mało ich to obchodziło. mariette wyglądała na znudzoną i tak też się czuła, ponieważ nie mogła znaleźć z nim wspólnego języka, nie mówiąc już o tym, że z trudem przywykła do jego ręki na swoim udzie. obojętnie odpowiadała na pytania i udawała, że go słucha, popijając swojego drugiego już cosmopolitana. w sumie jedyną korzyść, jaką wyciągała z siedzenia tu z kolegą, to daRmowe drinki i ta loża, ale nic więcej.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 12:27 pm

abbey wygląda na tym awatarze jakby była w ciąży, serio :d.
ralph jak co dzień o tej porze wpadł do klubu, żeby zacząć najebka tour przy barze, do którego teraz przepychał się łokciami. kiedy w końcu zabukował jeden ze stołków i zamówił jacka danielsa, mógł spokojnie rozejrzeć się po lokalu w poszukiwaniu co ładniejszej cipy. jeden strzał, cipy cipy łał. motyw powraca. prowadził jakąś konwersację z całkiem ładną dziewczyną za barem i dalej drążył w myślach temat marności swojego istnienia. czuł się jak śmieć, żyjący na marginesie społecznym. okazjonalnie pocieszał się faktem, że przynajmniej producencji danielsa są mu wdzięczni za tak duży zastrzyk gotówki jakim ich codziennie wspomagał.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 12:38 pm

no to zmienię!
marie właściwie nie zauważyła ralpha, gdyż w momencie, w któym przeciskał się obok ich loży do baru, akurat był jeden z tych nielicznych momentów, kiedy odwróciła się w stronę kolegi, żeby się uśmiechnąć, bo chciała udawać zainteresowanie dla darmowych drinków, a poza tym też subtelnie strąciła jego dłoń ze swojego uda, bo przesuwał ją coraz bardziej ku górze, w okolice jej krocza, z czego nie była zadowolona ani trochę, bo z góry obstawiała, że nie zdołałby jej podniecić tak jak, kurczę, ralph. rany, czy jej myślenie zawsze musiało się sprowadzać do niego? wszystko, ale to wszystko kojarzyło jej się z ralphem, a szczególnie wtedy, gyd patrzyła na jacka danielsa, to już w ogóle, no naprawdę.
- pójdę po drinki - oświadczyła, bo miała dość jego towarzystwa i chciała choć na chwilę odzyskać swobodę, więc podniosła się i poprawiła swoją krótką, dżinsową spódniczkę, po czym podeszła do baru i stanęła centralnie tuż obok ralpha, ale go przy tym nie zauważyła, co jest wręcz komiczne, tak więc mógł teraz obserwować jej profil i zastanawiać się, czy już tak bardzo się upił. - poproszę dwie margerity - powiedziała w stronę barmanki, z którą akurat rozmawiał i wpatrzyła się w swoje dłonie, stwierdzając, że powinna zrobić coś z paznokciami, bo się rozdwajają...
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 12:42 pm

-to nie za dużo dla jednej małej kobietki? - zapytał, nawet na nią nie patrząc, bo powiedzmy, że był to wstęp do niejednego flirtu w wykonaniu ralpha w ciągu ostatnich kilku tygodni/miesięcy. wychylił ostatni łyk danielsa i dyskretnie oblizał usta z resztek wspaniałego burbona. doszedł ostatnio do wniosku, że gdyby bogowie na olimpie faktycznie istnieli, ich nektarem na pewno byłby daniels. tak, ralph i jego filozofie. w końcu zdecydował się odwrócić do mariette i trochę go zamurowało. zamrugał niezliczoną ilość razy, faktycznie myśląc, że wypił o jedną szklankę za dużo lub też uprzejma barmanka dodała mu roofies do drinka, chcąc potem zgwałcić na stołku w obecności wszystkich klubowiczów.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 12:49 pm

- kurwa mać - powiedziała, ale nie tak, jakby była zła dlatego, że go zobaczyła, że w dodatku zobaczyła go pijącego, a nienawidziła, kiedy ralph pił i nie dlatego, że z nią usiłował flirtować, ale dlatego, że była zszkokowana. i właśnie z tego powodu jej kurwa mać było wyjątkowo spokojnym kurwa mać, takim raczej kurwaaa mać. na moment oczywiście znieruchomiała, chyba wszystko wokół znieruchomiało, tylko ralph się ruszał, nic dziwnego, skoro przez ostatnie miesiące braku ralpha w swoim życiu doceniła wszystkie chwile, które spędzili razem i jego całego, razem z burdelem, jaki zazwyczaj robił wokół siebie. - ralph - powiedziała bezgłośnie, także pewnie musiał wyczytać swoje imię z ruchu jej ust. w pierwszym odruchu miała ochotę objąć go, wtulić twarz w jego ramię, zamknąć oczy i wyjść stąd w jakieś cichsze miesjce, gdzie będą tylko we dwoje, ale potem stwierdziła, że tak w zasadzie to ona nie wie, co ma zrobić. dlatego też gapiła się na niego z wpół otwartymi ustami, trzymając w obu rękach dwie margerity, które prawie by stłukła, gdyby nie to, że w ostatniej chwili się opanowała i odstawiła je na blat, pochylając nad owym głowę i licząc do dziesięciu, tak dla uspokojenia.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 12:57 pm

zerwał się z miejsca, kiedy go rozpoznała, bo jego misterny plan z udawaniem, że to wcale nie ona spalił na cholewce, czy jak to się tam dumnie mówi. grunt, że teraz był w stu procentach pewny, że ma do czynienia z mariette i sam nie do końca wiedział jak ma się w związku z tym zachować. ostatecznie doszedł do wniosku, że delikatne chwycenie jej za przedramię i odwrócenie w swoją stronę nie będzie takie złe, zważywszy na to, że dzięki temu ich usta praktycznie się stykały.
-mariette - odpowiedział, w duchu ich ambitnej rozmowy, odgarniając jakieś zbłąkane pasemko jej włosów z twarzy.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 1:06 pm

cieszyła się, że była już po kilku drinkach, bo inaczej zaczęłaby panikować, rozpłakała się, uciekła stąd albo postanowiła zgubić go w tłumie i powróciła do swojego kolegi, za plecami którego by się ukryła, ale w związku z tym, że była trochę rozluźniona, uczucie spięcia nie było tak silne jak na trzeźwo i pozwalało jej wciąż tu stać, wprawdzie z uginającymi się pod nią kolanami i palcami zaciśniętymi w pięści, ale utrzymała na sobie jego wzrok i nie drgnęła nawet o cal. nie śniło jej się, że kiedykolwiek znajdzie się tak blisko niego, a teraz, łup, kurtyna podjechała w górę i przedstawienie rozpoczęło się na nowo. jej dłoń w końcu powędrowała na jego zarośnięty policzek, po którym gładziła go lekko kciukiem.
- jezu - jęknęła, po czym wpiła się w jego usta, wyczuwając oczywiście jacka danielsa, co w tym momencie rzeczywiście wydało jej się nektarem bogów. nie mogła się opanować i czuła, że po prostu ziemia usuwa jej się spod stóp, więc na wszelki wypadek oparła rękę na jego ramieniu, biorąc w garść przy tym jego koszulę/polo, cokolwiek miał na sobie, pewnie wyglądał ładnie.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 1:13 pm

ostatnio lubował się w noszeniu błękitnych koszuli tommiego i szarych swetrów z kaszmiru z dekoltem w serek, tak w ramach wyjaśnien z zakresu mody.
skłamałabym, pisząc, że ralph nie zdziwił się krokiem wykonanym przez mariette. przez ułamek sekundy wydawało mu się nawet, że wszystko dzieje się w jego pijanej imaginacji, dopóki mariette w całej swojej żarliwości nie ugryzła go lekko w wargę, co dało mu powody do myślenia iż jednak wszystko dzieje się naprawdę. ułożył dłonie na jej mocno wciętej talii, masując delikatnie, przez co podwinęła jej się koszulka, odsłaniając wąski pasek jej płaskiego brzucha. nic nie mówił, będąc przekonanym, że słowa w takiej chwili są zupełnie zbędne. napierał na smukłe ciało mariette, całując ją namiętnie nie zawsze trafiając w usta, ale to nic.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 1:20 pm

dla barmanki, z którą wcześniej rozmawiał ralph, musiało się to wydawać dziwne, że najpierw majret przyszła do baru, a chwilę później już się z ralphem całowali, tak jakby poleciała na jego tekst, że to nie za duzo dla jednej kobietki. uśmiechnęła się mimowolnie w jego usta, zatapiając palce dłoni, którą wcześniej trzymała na policzku, w jego włosach, tak miękkich w dotyku jak zapamiętała. nie mogła się wprost od niego derwać, chciała się ralphem nacieszyć, zanim ta chwila stanie się dla nich przeszłością, wiec tak na wszelki wypadek całowała go żarliwie, mniej więcej tak, jakby bardzo za nim tęskniła i jakby jutra miało nie być, co jest dziwne, bo przecież rozstali sie na własne życzenie i żadne z nich wcześniej nie walczyło o pozostałości ich związku. ona też na niego napierała, starając się przylegać do niego całym ciałem najszczelniej jak tylko mogła. w końcu jej ręka z ralfowego ramienia zjechała na jego pośladek, za który lekko go ścisnęła, sprawiając, że ich biodra zetkneły się ze sobą.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 1:46 pm

ralph przeanalizował jej zachowanie i wszystkie rucha jakie wykonywała na plus dla tego co chciał zrobić. złapał ją więc za rękę i zaprowadził do toalety, gdzie zamknęli się w jednej z kabin, ku zdziwieniu jakiegoś licealisty, który mył właśnie ręce w umywalce trochę po skosie od nich. pewnie klęczał teraz na podłodze i starał się ich podejrzeć od spodu. tymczasem ralph przycisnął mariette do ów drzwi i pospiesznie rozpinał guziczki jej ładnej koszulki, cały czas całując jej usta i szyję oraz twarz na zmianę. w zależności od tego gdzie akurat wylądowały jego spragnione pocałunków usta.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 1:57 pm

i wszystkie rucha <333333
możliwe rzeczywiście, że ralph wszystkie rucha, ale teraz chyba zajmował się mariette, która z kolei bardzo konkretnie zajęła się najpierw rozporkiem i guziczkiem od jego rurek, a następnie, gdy owe rurki znalazły się na wysokości kostek ralpha, zawartością jego bokserek, która była dla niej nie pierwszym widokiem, ale mimo to i tak bardzo, bardzo niespodziewanym, co skutkowało tym, że mariette czuła się niezwykle przez niego podniecona, a przy tym bezpieczna z uwagi na to, że był tak blisko niej i całował ją tak zachłannie, jak potrzebowała. oddawała mu pocałunki, koncentrując się na jego szyi, do której zapachu bardzo tęskniła i go uwielbiała.
- brakowało mi tego - mruknęła wreszcie, dotykając jego męskości czubkami lodowatych palców, po czym zrobiła mu jakąś mega malinkę na szyi, bo wiedziała, że go irytowały ; p.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 2:12 pm

haha cicho xd
irytowały jak nic innego, ale nie powiedział na ten temat ani słowa, bo po pierwsze nie zwrócił większej uwagi na to, że takowa pojawiła się na jego szyi, zbyt zajęty calowaniem jej karku i macaniem po piersiach, które jak mniemał urosły od czasu ich ostatniego spotkania. odpiął guzik jej spódniczki i pozwolił jej zjechać na podłogę po długich i zgrabnych nogach mariette, które miał ochotę założyć sobie na biora, ale mieli na to zbyt mało miejsca i brak możliwości na takowe combosy i krejzolowanie. zadowolił się więc pozycją stojącą i będąc w pełni gotowym na stosunek wszedł w mariette, unosząc jej lewą nogę, żeby ułatwić sobie inicjację.
-mi też - wydyszał jej na ucho, którego płatek przygryzł.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 2:18 pm

jęknęła, mając nadzieję, że cicho i na wszelki wypadek zacisnęła mocniej mięśnie szczęki, aby nie krzyczeć i nie jęczeć, choć każdy, kto wchodził do toalety, od razu mógł się zorientować po miarowym waleniu w drzwi i dyszeniu, co oni tam wyprawiają. jej oczy podeszły w górę i chwilowo było widać same białka, poza tym w końcu zapomniała o zaciskaniu szczęk i rozchyliła wargi, bo nie mogła inaczej oddychać. pojękiwała z każdym ruchem jego bioder, do których dostosowywała swoje ruchy, nie miała z tym większego kłopotu, prócz momentu, w którym doszła, a stało się to po półtorej minuty ich stosunku. kurczowo przesunęła dłońmi po jego plecach, aż wreszcie trafiła na pośladki i niemal wbiła w nie paznokcie, mamrocząc pod nosem jakieś:
- och, raa-aalph, raa-aa-lph! och, och, och!
i odchylając przy tym głowę do tyłu.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 2:33 pm

ucieszył się, że doszła tak szybko (!) i że sprawiał jej tym stosunkiem aż taką przyjemność. dla niego rozkoszą było patrzenie na jej ekstazę. naparł na nią trochę mocniej, przyciskając piersi mariette do swojej klatki piersiowej i czując miłe podniecenie w związku z tym jak się o niego ocierały. pewnie po jakimś czasi i on doszedł, zaciskając szczęki i szczytując powoli z twarzą wtuloną w zagłębienie szyi mariette. wyszedł z niej dysząc miło prosto na jej ucho i dalej napierając na jej drobne ciało całym sobą. ale spokojnie, nie połamał jej żeber,ani nie wypdli oboje razem z drzwiami na środek klubowej łazienki. to dopiero byłby awkward!
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 2:41 pm

oparła czoło na jego ramieniu, doprowadzając swój oddech do porządku i delektując się jego obecnością oraz bliskością. cóż, właśnie całkiem miło złagodzili swoje waśnie, w dodatku oboje byli lekko podpici, nie podcipci xd. także chyba uprawiali ze sobą seks całkiem świadomie. mariette była niemal pewna, że jej kolega już dawno sobie poszedł i cieszyła się, że to właśnie ralf dał jej tak dosłownie olbrzymi pretekst do zostawienia go. musknęła lekko ustami jego skórę, delikatnie gładząc go po plecach i przestając już dyszeć.
cieszyła się, że wciąż stał tak blisko, toteż mogła znów go pocałować, ale tym razem o wiele delikatniej i już naprawdę z uczuciem, które w niej rozkwitało! miała ochotę powiedzieć, że go kocha, ale zamknęła usta, zanim je jeszcze otworzyła, bo nie chciała się zanad to zapędzać.
- mhm, chyba powinniśmy byli najpierw rozmawiać - roześmiała się pod nosem, wciąż go obejmując. nie chciała, by się odsuwał, nawet jeśli to była okropna kabina.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 2:56 pm

-spokojnie. będą i rozmowy - zapewnił ją z pijackim uśmiechem od ucha do ucha na twarzy, po czym schylił się, żeby podciągnąć bokserki wraz z rurkami na swój chudy tyłeczek i zapiąć je na trzy spusty :p. wplótł palce w jej ładnie pachnące cytrusami włosy i momentalnie uderzyły go wszystkie wspomnienia związane z mariette. może i był pijany, ale nadal nie wiedział dlaczego na dobrą sprawę się rozeszli. chyba przez jego romans z susannette. ale wychodził z założenia, że mariette powinna wiedzieć, że kocha tylko ją. co z tego, że czasami wpadnie mu jakiś seks z kimś innym. był tylko facetem!
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 3:03 pm

- dzisiaj chyba dość pijackie pogawędki - skwitowała, sama też była lekko pijana, więc nie musiał sie bać, że zaraz na niego najedzie, choć oczywiście podejrzewała, że ralph nie przychodzi się napić tylko w sobotnie wieczory, kiedy picie jest czymś normalnym, bo sobota to dzień powszedni na wódkę, whisky i inne takie. pochyliła się, by podciągnąć majtki razem ze spódniczką na tyłek i potem również zapięła ową spódniczkę, by w końcu otoczyć jego szyję ramionami i smyrać go teraz lekko po karku, uśmiechając sie głupkowato w jego stronę. - to naprawdę chore, ralph, masz już nie robić takich głupich rzeczy, skoro wiesz, że i tak jestem najlepsza - westchnęła. - wychodzimy? możemy pójść do mnie czy coś - zaproponowała, kładąc rękę na klamce.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: le paris paris   Sat Oct 17, 2009 3:07 pm

-okej, niech będzie do ciebie. po drodze wpadnijmy jeszcze na ten kebab niedaleko twojej kamienicy, bo zgłodniałem - odpowiedział, uśmiechając się do niej rozkosznie. milutka wersja ralpha. otworzył drzwi kabiny i puścił ją przodem, chociaż właściwie nawet gdyby nie chciał bawić się w gentlemana wyszłaby pierwsza,skoro stała od strony drzwi, nieważne ;d. objął mariette w talii i wyszli z łazienki. po drodze pewnie puścił oczko licealiście, który cały czas stał przy umywalkach :p. zaczniesz.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: le paris paris   

Back to top Go down
 
le paris paris
Back to top 
Page 1 of 1
 Similar topics
-
» Paris Trams
» Vitrified Paris Ware or Early White Earthenware Paris?
» Articles in Le Figaro about the counterweight accident at the Paris Opera in 1896
» Ambrico Paris Ware Saucer and backstamp
» Paris Comics Expo

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: MIASTO :: Kluby-
Jump to: