HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 le cab

Go down 
Go to page : Previous  1, 2
AuthorMessage
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 2:42 pm

sebastien chwycił się za policzek, w który to akurat thomas trafił i burknął coś o 'jebanym skurwielu', by zamówić sobie szkocką i wypić całą szklaneczkę za jednym razem. bolała go szczęka, bo thomas tak jak i on, potrafił się całkiem dobrze bić, więc wycelował idealnie. wcale by się nie zdziwił, kiedy jutro się okaże, że nie ma ósemek czy coś xd. rzucił mu spojrzenie znaczące mniej więcej 'mam cię w dupie' i ruszył do stolika.
- okej, pijemy i idziemy tańczyć, co skarbie? - zapytał tiiu, obejmując ją od tyłu, bo jakoś tak kosmicznie akurat usiadł.
Back to top Go down
View user profile
natalie

avatar

Posts : 78
Join date : 2009-10-13
Age : 29
Location : paryżewo

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 2:45 pm

natalie wiedziała, że jeszcze ze dwa kieliszki i będzie się lepiej czuła, bo póki co, patrzenie jak tiiu i jej facet się obściskują nie sprawiało jej przyjemności. obciągneła ulubioną sukienkę, którą akurat miała na sobie i z radoscią sięgnęła po kolejny kieliszek wódki. grunt, to się dobrze napierdolić.
Back to top Go down
View user profile
tiiu

avatar

Posts : 95
Join date : 2009-10-12
Age : 29

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 2:48 pm

-nie mam ochoty na taniec - odpowiedziała, wciąż jeszcze trochę zła na sebka. nalała sobie dosyć hojnie wódki do kieliszka i wychyliła go szybciutko, zapijając sokiem i krzywiąc się uroczo. miała słabą główkę, więc pewnie kiedy za chwilę ją trafi będzie porządnie pijana, żeby nie powiedzieć najebana. przeczesała włosy palcami, mając niejasne wrażenie, że to nie jej ręka przeczesuje ów włosy. zachichotała.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 2:50 pm

-co u ciebie piękna? - zapytał thomas, praktycznie siedząc na natalie i szepcząc jej na ucho. był dzisiaj seksowny w swoim granatowym polo tommiego i rurkach. w dodatku pachniał jakimiś zajebistymi perfumami, więc nie sposób się było oprzeć jego urokowi osobistemu - nie za dużo tych kieliszków? - uśmiechnął się, kładąc dłoń na jej udzie. wysoko, wysoko.
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 2:53 pm

sebastien westchnął ciężko, ale nie sięgał po kieliszka, bo stwierdził, że skoro tiiu chce się napierdolić, to on musi jej pilnować, chociażby ze względu na to, że znajdują się z thomasem w jednym pomieszczeniu.
- a na co masz ochotę? - zapytał tiiu, ignorując w sumie tamtą dwójkę, bo jak dla niego, mogli się bzyknąć nawet na tej kanapie, a on by się tym nie przejał. nie takie rzeczy w życiu się oglądało xd.
Back to top Go down
View user profile
natalie

avatar

Posts : 78
Join date : 2009-10-13
Age : 29
Location : paryżewo

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 2:55 pm

natalie poczuła przyjemne drętwienie w okolicach szczęki, mi też zawsze drętwieją dziąsła o wódce i w ogóle. zachichotała.
- niee, dlaczego? - zapytała, przesuwając się w stronę thomasa tak, że teraz stykali się nosami. wciąż się szeroko uśmiechała, bo zrobiło jej się naprawdę wesoło. złapała thomasa za prawy pośladek i go ścisnęła!
Back to top Go down
View user profile
tiiu

avatar

Posts : 95
Join date : 2009-10-12
Age : 29

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 2:58 pm

-nie wiem. idę się przewietrzyć - wzruszyła ramionami i podniosła się chwiejnym krokiem, odtrącając rękę sebka, który pewnie chciał jej pomóc wstać - sama - dodała i przecisnęła się obok thomasa i natalie, powoli idąc w stronę toalet, bo pewnie pomyliły jej się kierunki, bo wyjście było dokładnie w przeciwnym. <3
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 2:59 pm

sebastien spojrzał na thomasa i natalie, by stwierdzić, że naprawdę ma ich gdzieś i dyskretnie ruszył za tiiu. nie mógł jej przecież zostawić teraz samej. czatował przed wejściem do toalet. będzie udawał, że poszedł się wysikać, kiedy tiiu wyjdzie z damskiej. póki co palił papierosa. musiał się odstresować. i chyba miał połamaną szczękę.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:02 pm

-nie wiem. tak tylko pytam - odparł, uśmiechnięty i zadowolony z życia, bo trafiła mu się naprawdę ładna i urocza dziewczyna. odgarnął jej włosy z twarzy i pochylił nad natalie, żeby pocałować ją w sam środek malinowych ust. jego dłonie momentalnie znalazły się na małym tyłeczku natty, który macał z wprawdą zawodowca. oczywiście co jakiś czas zerkał na sebastiena, to było silniejsze od niego </3.
Back to top Go down
View user profile
tiiu

avatar

Posts : 95
Join date : 2009-10-12
Age : 29

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:04 pm

wyszła z toalety prosto na sebastiena i chyba wkurzyła się jeszcze bardziej. skrzyżowała ręce na piersi i wydęła usta, więc sebastien mógł być już przygotowany na to co nastąpi za chwilę, a mianowicie wybuch.
-śledzisz mnie? cholera, bastien, o co ci dzisiaj chodzi? doszedłeś do wniosku, że nie potrafię sama podetrzeć sobie tyłka? - wyrzuciła z siebie lekko poirytowana. bo w ten sposób odbierała jego dzisiejsze zachowanie. grunt to nieporozumienia.
Back to top Go down
View user profile
natalie

avatar

Posts : 78
Join date : 2009-10-13
Age : 29
Location : paryżewo

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:05 pm

pewnie bardziej podobał mu się sebek niż natty, życie xd. natalie za to odchyliła głowę do tyłu i zachichotała, by opleść długimi nogami biodra thomasa i wyszeptać mu coś niezrozumiałego do ucha. chyba nie do końca kontrolowała nad ruchami swojego ciała, ale lubiła ten stan.
- aha - odpowiedziała zaraz i pocałowała thomasa długo i namiętnie, bo miała akurat taką zachciankę.
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:06 pm

sebastien nie mógł już dłużej udawać, ze wszystko jest w porządku. złapał tiiu silnie za chude ramiona i przesunął ją do ściany.
- thomas, facet twojej przyjaciółki, to dokładnie ten sam thomas, który chce mnie zabić, z wzajemnością, od jakichś pięciu lat. to ten sam thomas, który przetrzymywał mnie nad gopłem, dokładnie wtedy, kiedy myślałaś, że umarłem. to dokładnie ten thomas, który przed chwilą przypierdolił mi tak, że chyba złamał mi szczękę. kojarzysz fakty? - zapytał, poirytyowany nie mniej niż ona.
Back to top Go down
View user profile
tiiu

avatar

Posts : 95
Join date : 2009-10-12
Age : 29

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:13 pm

-o mój boże - wyrwało jej się, kiedy sebastien skończył swoje mroczne przemówienie - trzeba powiedzieć natalie. co jeśli zrobi jej krzywdę? bastien.. - spojrzała na niego przestraszona, pewnie dopiero teraz zauważając, że z jego szczęką coś jest nie w porządku. nie znam się na złamanych szczękach, ale pewnie zachodzi jakaś zmiana wizualna ;p - i co teraz?
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:14 pm

thomas zastanowił się czy wykorzystać fakt iż natalie ledwo kojarzy fakty i pewnie nie pamięta już gdzie mieszka i wziąć ją tu i teraz albo w toalecie, czy lepiej bezpiecznie odstwić do domu i doglądać aż wytrzeźwieje. bił się z myślami dłużej niż przypuszczał iż będzie to konieczne i w końcu pocałował ją w usta i odsunął od siebie delikatnie.
-może już wrócimy, co? - zapytał, głaszcząc ją po włosach.
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:15 pm

- myślę, ze powinniśmy wrócić do domu. jej się nic nie stanie. thomas nie jest mordercą. moja śmierć po prostu byłaby dla niego wartościowa, jej nic się nie stanie, wierz mi - a on przecież miał już całkiem spory staż w tej branży. przyciągnął tiiu do siebie i przytulił mocno - nie pozwolę, żeby tobie się coś stało, dobrze? więc jedźmy do domu, tiiu. tak będzie dla wszystkich najlepiej.
Back to top Go down
View user profile
natalie

avatar

Posts : 78
Join date : 2009-10-13
Age : 29
Location : paryżewo

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:16 pm

natalie pokiwała grzecznie głową, bo pewnie teraz dałaby się wywieźć nawet do afryki i by nie zauważyła. i zacznę!
Back to top Go down
View user profile
tiiu

avatar

Posts : 95
Join date : 2009-10-12
Age : 29

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:22 pm

-no dobrze, skoro tak mówisz - w końcu dała się przekonać - chcesz po drodze zajechać do lekarza? - zapytała profilaktycznie, kierując się chwiejnym krokiem do wyjścia. pewnie bolały ją nóżki od niewiarygodnie wysokich obcasów swoich botków. w 90210 noszą niebotycznie wielkie obcasy, zastanawia mnie jak one w tym mogą normalnie chodzić ;o.
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:25 pm

ja na dwunastkach w baya umierałam. najlepsze są tak osiem centymetrów, bo są wygodne itd itp. wracając do tematu, sebastien objął tiiu w talii przyciągając ją do siebie tak, że praktycznie ją niósł, więc mogła czuć się całkowicie bezpieczna. ja w ramionach franko na pewno tak bym się czuła, bo kojarzyłby mi się z sebkiem xd.
- nie, nic mi nie jest, to tylko szczęka.
Back to top Go down
View user profile
tiiu

avatar

Posts : 95
Join date : 2009-10-12
Age : 29

PostSubject: Re: le cab   Sat Oct 17, 2009 3:30 pm

zdecydowanie bezpiecznie <3
-no dobrze, jak uważasz - odpowiedziała w końcu i pewnie zamówili taksę i wrócili do domu gdzie zaczniesz.
Back to top Go down
View user profile
nathan

avatar

Posts : 44
Join date : 2009-10-17

PostSubject: Re: le cab   Fri Oct 23, 2009 2:57 pm

okej, więc nathan przybył niczym rycerz w srebrnej zbroi, tyle tylko, że wyglądał sto razy lepiej niż rycerz, po pierwsze był ogolony i umyty, a po drugie miał ładny uśmiech i jeszcze ładniejszą koszulę, nie mówiąc już o spodniach! no i oczywiście był nathanem, więc całokształt był oszałamiający. pewnie wszedł, bo ochroniarzowi wytłumaczono, że ma go wpuścić i teraz wyglądał na zagubionego w tym tłumie, gdy rozglądał się, szukając michelle wzrokiem.
Back to top Go down
View user profile
michelle

avatar

Posts : 41
Join date : 2009-10-17
Age : 30

PostSubject: Re: le cab   Fri Oct 23, 2009 3:19 pm

michelle akurat siedziała z jednym ze sponsorów ich nowej kampanii reklamowej i popijała mojito z ładnej, wysokiej szklanki. miała na sobie sukienkę, prezentującą nową kolekcję i oczywiście była obserwowana przez wszystkich facetów w klubie, jak wszystkie inne modelki. dostrzegła nathana dopiero, kiedy podszedł stosunkowo blisko i przeprosiła mężczyznę, by podejść do niego.
- cześć - uśmiechnęła się szeroko i odgarnęła włosy za plecy - jak tam?
Back to top Go down
View user profile
nathan

avatar

Posts : 44
Join date : 2009-10-17

PostSubject: Re: le cab   Fri Oct 23, 2009 3:23 pm

- całkiem nieźle, jak to piątek, weekendu początek - odpowiedział i przysunął się, żeby pocałować ją w policzek, przedłużając o kilka sekund moment, w którym jego usta dotykały jej skóry, głównie dlatego, że świadomy był, iż przygląda się temu przywitaniu wielu mężczyzn, a on koniecznie chciał uświadomić ich w tym, że michelle jest jego, nawet jeśli ona sama o tym nie wie. - często masz takie imprezy? - zapytał, uśmiechając się jednokącikowo i przy tym zdecydowanie seksownie, tak jak to tylko on potrafił!
Back to top Go down
View user profile
michelle

avatar

Posts : 41
Join date : 2009-10-17
Age : 30

PostSubject: Re: le cab   Fri Oct 23, 2009 3:36 pm

michelle odrzuciła włosy za plecy, bo zawsze, kiedy stylistki ją uczesały, miała większość włosów na twarzy. spojrzała na nathana z szerokim uśmiechem.
- hm, dosyć często. czasem się zdaża, że kilka razy w tygodni. wiesz, każda okazja jest dobra do świętowania. przed pokazem, po pokazie, przed zdjęciami, po zakończeniu prezentacji kolekcji jesiennej - wzruszyła ramionami, chichocząc. lubiła swoją pracę.
Back to top Go down
View user profile
nathan

avatar

Posts : 44
Join date : 2009-10-17

PostSubject: Re: le cab   Fri Oct 23, 2009 3:42 pm

- och, czyli coś, co oczywiście lubisz - dawna, "nathanowa" michelle nie chodziła na imprezy, była niepewna i niedowartościowana, ciągle nie mógł się nadziwić temu, co się dzieje z nią teraz. - hm, więc może się napijemy? mam ochotę na jakiegoś porządnego drinka - poinformował ją i w związku z tym lekko otoczył ramieniem w pasie, ciągnąc w stronę najbliższego wolnego stolika, pewnie nie stawiała większych oporów, a nathan żałował, że tak szybko dotarli i nie mógł jej dłużej obejmować, bo przecież w końcu musiał ją puścić, skoro usiedli przy stoliku. - w ogóle strasznie dużo tu ludzi jak na imprezę zamkniętą.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: le cab   

Back to top Go down
 
le cab
Back to top 
Page 2 of 2Go to page : Previous  1, 2

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: MIASTO :: Kluby-
Jump to: