HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 dziedziniec

Go down 
Go to page : Previous  1, 2
AuthorMessage
breth

avatar

Posts : 39
Join date : 2009-10-17
Age : 30
Location : paryz

PostSubject: Re: dziedziniec   Mon Oct 19, 2009 9:40 am

siedział na dziedzińcu, na jakiejś miłej ławeczce i palił papierosa. miał na sobie fajne rurki z lekko obniżonym krokiem, bo wszyscy je kochamy, włącznie z moim mateuszem. no w każdym razie oprócz tego też jakieś polo i marynarkę, bo było chłodno, a miał dzisiaj spotkanie z nowym szefem, bo zmienił laboratorium. czy gdzie on tam miał praktyki. czekał na anne i mimo ogólnego zmęczenia wyglądał jak zwykle seksownie.
Back to top Go down
View user profile
anne

avatar

Posts : 41
Join date : 2009-10-17

PostSubject: Re: dziedziniec   Mon Oct 19, 2009 9:45 am

anne przyszła, miała na sobie jakąś ładną sukienkę od miu miu, której nie mógł pewnie tak do końca oglądnąć, bo żeby nie zmarznąć i nie przeziębić się, narzuciła na siebie jakiś śliwkowy płaszczyk. gdy weszła na dziedziniec, przystanęła, rozglądając sie za brethem, aż w końcu zobaczyła go wśród tego papierosowego dymu, który szybko rozpływał się w powietrzu, znaczy w oczach, ju noł, ruszyła w jego strone szybkim krokiem.
- cześć, wyglądasz na zmęczonego - powiedziała, opierając dłoń na jego ramieniu, kiedy pochyliła się nad nim, by go pocałować w usta na dzień dobry.
Back to top Go down
View user profile
breth

avatar

Posts : 39
Join date : 2009-10-17
Age : 30
Location : paryz

PostSubject: Re: dziedziniec   Mon Oct 19, 2009 9:50 am

breth obejrzał anne uważnie i uśmiechnął się do niej jednokącikowo, podnosząc się z ławki. rzucił papierosa na ziemię i przydeptał go podeszwą swojego ładnego louboutinka.
- cześć, skarbie. i jestem zmęczony, ale nie przejmuj się, to kwestia przyzwyczajenia - powiedział z uśmiechem i przyciągnął ją do siebie, by pocałować raz jeszcze.
Back to top Go down
View user profile
anne

avatar

Posts : 41
Join date : 2009-10-17

PostSubject: Re: dziedziniec   Mon Oct 19, 2009 9:55 am

odwzajemniła pocałunek, lekko napierając na niego całym ciałem i uśmiechając się w trakcie, co jest raczej milutkie, bo nie mogła po prostu tego nie robić, kiedy był w pobliżu, a ona miała świadomość, że breth był tylko i wyłącznie jej mężczyzną!
- zawsze będę się tym przejmować, czego byś nie powiedział - odparła, bo taka była już natura anne, musiała się o coś martwić, inaczej nie czułaby się spełniona. - a dzisiaj naprawdę wyglądasz na padniętego - mruknęła i pocałowała go pod prawym okiem, gdzieś w sińca, biorącego swoją genezę xd od niewyspania.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: dziedziniec   

Back to top Go down
 
dziedziniec
Back to top 
Page 2 of 2Go to page : Previous  1, 2

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: MIASTO :: Sorbona-
Jump to: