HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 thomas

Go down 
Go to page : 1, 2  Next
AuthorMessage
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: thomas   Sat Oct 17, 2009 4:39 am

elosze
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 4:47 am

sebastien ostatnimi czasy wysyłał swoich ludzi, by śledzili thomasa. musiał się jak najwięcej dowiedzieć o jego aktualnym życiu i w zasadzie wyniki niesamowicie go zadowoliły. otóż, thomas został zaobserwowany z jakąś urocza blondyneczką o imieniu natalie, a sebastien, jak to sebastien wiedział już jak to wykorzystać. ze swoim danem wessonem za paskiem, stanął teraz przed drzwiami thomasa i zapukał! wyglądał bardzo seksownie w koszuli i marynarce, zresztą to franko, on zawsze tak wygląda.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 4:52 am

nie sądzę jednak, żeby na thomasie zrobiła wrażenie jego seksowność, ale liczy się gest :p. sam thomas miał na sobie bokserki z dziurką od papierosa na lewej nogawce i koszulkę ze sponge bobem, czyli wyglądał zupełnie jak nie on, do tego stopnia, że można było go nie poznać. powoli ruszył do drzwi z kubkiem fc barcelona i otworzył drzwi, mając ochotę rozbić ów kubek na głowie sebka, kiedy zorientował się, że to on.
-czego? - przez szreka to stwierdzenie na zawsze będzie mi się kojarzyć z wilkiem :p. ale spokojnie, thomas nie miał na głowie różowego czepka.
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 4:56 am

- nie cieszysz się? no proszę, a ja ostatnio na ciebie czekałem, kiedy pisałeś, że mnie odwiedzisz. zawiodłeś mnie, thomas - pokręcił głową, uśmiechając się przebiegle pod nosem. oparł się o framugę i zmarszczył brwi, wsuwając dłonie do kieszeni - ah, no tak, czy to nie wtedy prowadzałeś się z tą śliczną blondyneczką...czekaj, jak ona miała na imię, natalie? nie uważasz, że szkoda byłoby gdyby tak zupełnie przez przypadek dostała na przykład kulkę w głowę? - zapytał, unosząc prawą brew do góry.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 5:00 am

thomas przybrał firmowy wyraz twarzy, mówiący, że nic i nikt go nie obchodzi i obchodzić nigdy nie będzie. pewnie zastanowił się nad tym co powiedział sebastien, odnośnie natalie. nie znał jej zbyt długo, ale wzmianka o kulce w głowie wywołała u niego dziwne spięcie. oblizał usta i spokojnie napił się kawy, przesuwając nieco w głąb mieszkania. musiał rozegrać to tak, żeby dostał się do swojej broni zanim sebastien wyciągnie swoją. czuł się jak w potrzasku i nie bardzo mu się to podobało. sic!
-jasne, że się cieszę, kochanie. wyglądasz dziś tak seksownie, że nie spocznę jesli nie wejdziesz do środka. chociaż na chwilę. porozmawiamy - ostatnie słowo dodał z naciskiem i dziwną powagą.
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 5:03 am

sebastien wiedział, na co może się szykować, kiedy thomas mówi 'porozmawiamy', ale chyba był na to przygotowany. poprawił marynarkę i wszedł do środka, zamykając za sobą drzwi nawet (lepiej żeby nikt tego nie oglądał xd). zanim w ogóle thomas zdążył się zorientować, sebastien wyrwał mu kubek z ręki i rzucił nim o ziemię, by teraz go obezwładnić i przyłożyć pistolet do skroni.
- oh, tak za tobą tęskniłem, thomas - uśmiechnął się szeroko - więc, może opowiesz staremu przyjacielowi o twoim cichym romansie?
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 5:06 am

thomas zaklął pod nosem i nawet nie próbował się wyrywać, tylko powoli z pistoletem przy skroni przeszedł do salonu, gdzie razem z sebkiem opadli na miłą skórzaną kanapę, co jednak nie było jakoś specjalnie przyjemnym doznaniem w tym momencie. gdyby nie dzielący ich pistolet mogliby uchodzić za dobrych znajomych, plotkujących o kobietach.
-nie wiem o czym do chuja pana pieprztsz, voiveuex - prychnął, patrząc na sebka mściwym spojrzeniem. ah, gdyby wzrok mógł zabijać.
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 5:19 am

sebastien stwierdził, że musi wykorzystać ten moment, by ostrzec thomasa. kiedyś musiał przyjść ten moment, ze zemści się za gopło! powoli odsunął pistolet z jego skroni i nadal go trzymając w dłoni, rozłożył się wygodniej na kanapie.
- ty dobrze wiesz, o czym ja mówię, thomas - uśmiechnął się wyrozumiale - powinniśmy ustalić kilka szczegółów. skoro już musimy żyć na jednym terytorium.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 5:25 am

thomas wiedział z autopsji, że ta rozmowa nie może toczyć się dalej kiedy nie ma przy sobie broni, toteż nauczony doświadczeniem zwinnie sięgnął po swojego maussera pod kanapę i tym razem to sebastien został obezwładniony, a jego broń wylądowała z głuchym hukiem na podłodze.
-nasz pobyt na jednym terytorium to kwestia minut, sebastien - warknął mu na ucho, mocno przyciskając pistolet do skroni. pewnie biedny sebek będzie miał potem odcisk do końca dnia :c - i owszem, ustalimy kilka szczegółów. na przykład jaki chcesz mieć pomnik na grobie? wolisz czarne orchidee czy klasyczne chryzantemy?
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 5:27 am

- klasyczne chryzantemy - sebastien uśmiechnął się szeroko i odetchnął spokojnie. zastanawiał się, jak to jest, że przychodzi do thomasa z dobrem swojego serca, a ten do niego z pistoletem...eh....chyba brakowało mu lekko oddechu, toteż z wielkim trudem sięgnął pistolet z podłogi, by wycelować nim w klatkę piersiową thomasa - to co, teraz kto pierwszy strzeli, ten lepszy? - zapytał, trochę już tym wszystkim znudzony. powinien przejść na emeryturę.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 5:44 am

-nie sądzisz, że wtedy nie będzie aż takiej zabawy? - zapytał, czując, że zbiera mu się na refleksje. jakby nie patrzeć, byli od siebie uzależnieni. podniósł się z kanapy, nie zważając na to, że sebastien wciąż do niego mierzy. podciągnął bokserki na tyłek, bo trochę mu zjechały i być może było mu widać rowek. mniam, ha ha - co nie zmienia faktu, że masz trzymać swoje łapy z daleka od natalie, albo twoja mała tiiu tego pożałuje. a chyba tego nie chcesz, co? wiesz jaki potrafię być, hm, jakby to nazwać, skuteczny.
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 5:49 am

sebastien aż się zrobił czerwony na twarzy, kiedy thomas wypowiedział imię tiiu. nie mogło jej się nic stać. wtedy nie miałby oporów, co do tego, by thomasa zabić. zacisnął mocniej dłoń na swoim pistolecie, ale powstrzymał się do strzału, bo wiedział, że nie o to w tej branży chodzi (xd).
- nie wymawiaj nawet jej imienia, skurwysynie. jeśli tylko się do niej zbliżysz, to możesz być pewien, że twoja mała przyjaciółka tego pożałuje. wszyscy pożałujecie - burknął i odwrócił się do thomasa tyłem, by wyjrzeć przez okno. chyba aż mu noga dygała ze złości.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 5:55 am

to dyganie mnie zawsze rozczula ;p. thomas patrzył na tyłek sebastiena, zastanawiając się jakby wyglądał z kulką w pośladku. roześmiał się głośno, przez co sebek mógł pomyśleć, że bawi go jego groźba. właściwie bardzo by się nie pomylił.
-tiiu, tiiu, tiiu - powtarzał za każdym razem akcentując lub też wymawiając jej imię w inny sposób. strzelał combosami. obracał pistolet na palcu, trzymając go za spust, wiesz o co chodzi - nie powiem kto pożałuje najbardziej.
Back to top Go down
View user profile
sebastien

avatar

Posts : 115
Join date : 2009-10-12
Age : 32
Location : sicily

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 5:57 am

sebastien stracił cierpliwość, bo ile można rozmawiać normalnie z tym pajacem...odwrócił się i w jednej chwili stał przed thomasem, a w drugiej zwalił go już na podłogę i okładał jego twarz pięściami.
- ostrzegam cię, kurwa. nie zbliżaj się do niej, bo cię zapierdolę - burknął i kiedy upewnił się, że nos thomasa jest złamany (pewnie nawet go nie bolało, skoro to już ten tysięczny raz xd) zszedł z niego i ruszył w stronę drzwi - uważam tę rozmowę za zakończoną - powiedział jeszcze przez ramię i wyszedł, zostawiając thomasa zakrwawionego, oh...
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 6:02 am

-kurwa - mruknął.
Back to top Go down
View user profile
natalie

avatar

Posts : 78
Join date : 2009-10-13
Age : 29
Location : paryżewo

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 3:18 pm

pewnie przyjechali do mieszkania thomasa, bo natalie mieszka z rodzicami xd. natalie z radością opadła na kanapie w jego salonie i zadrżała.
- zimno mi, thomas - oświadczyła mu, kuląc się trochę jak małe dziecko - c..co ci się stało? z nosem...i w ogóle? - zapytała, bo dopiero teraz w świetle lampy, która stała nieopodal kanapy zauważyła jak bardzo jest poobijany. nie miała jednak siły, by do niego wstać.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 3:23 pm

-zaraz przyniosę ci koc, poczekaj - zignorował jej pytanie, jednak automatycznie jego ręka powędrowała do nosa i oka, przez co skrzywił się i cicho jęknął. bo mimo wszystko thomas to też człowiek i odczuwa ból. zaskoczona? :d bo ja tak! wrócił po chwili z miłym kaszmirowym kocykiem i nakrył natalie - chyba ktoś przeholował z alkoholem, co mała?
Back to top Go down
View user profile
natalie

avatar

Posts : 78
Join date : 2009-10-13
Age : 29
Location : paryżewo

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 3:28 pm

natalie przytuliła się do kocyka, który pachniał przyjemnie thomasowymi perfumami i obserwowała go uważnie. wysunęła rękę, by delikatnie, opuszkami palców przesunąć po siniaku pod jego okiem.
- mnoże trochę - zaśmiała się, apropos tego, ile wypiła i syknęła, na samą myśl o tym, jak musi go boleć! - biedactwo. bardzo boli? - nie dopytywała, co się stało.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 3:33 pm

-nie jest źle, natty. bywało gorzej - dodał po chwili, starając się obrócić wszystko w żart. czuł się niezręcznie, ale w razie czego już wymyślił jakieś kłamstewka, które ewentualnie wygłosi, gdyby pytała o szczegóły. zdjął z nóg najacze i wsunął się pod kocyk obok niej, obejmując całkiem sympatycznie - nadal ci zimno? cała drżysz.
Back to top Go down
View user profile
natalie

avatar

Posts : 78
Join date : 2009-10-13
Age : 29
Location : paryżewo

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 3:45 pm

natalie przytuliła się do jego sympatycznego, pewnie poobijanego torsu i mial racje, drżała, ale teraz przynajmniej czuła się zdecydowanie bezpiecznie.
- troszeczkę - odpowiedziała, przymykając oczy - może powinieneś przyłożyc do tego lód, czy cokolwiek? - zaproponowała. dla niej nie wyglądało to ciekawie, ale thomas nie wyglądał na wielce zmartwionego.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 3:53 pm

-możesz pocałować. na pewno pomoże - uśmiechnął się szelmowsko, głaszcząc ją po główce. na wszelki wypadek szczelniej otulił ją kocem i mocniej objął. nie chciał, żeby się rozchorowała czy coś, chociaż drżała pewnie raczej od nadmiaru alkoholu. pocałował ją przelotnie w czubek nosa i patrzył na ładną buzię natalie. pomyślał o tym co powiedział dziś sebastien i cały zesztywniał. sam nie wiedział co by zrobił gdyby natalie coś się stało. nie miał pojęcia co ta dziewczyna w sobie ma, grunt, że coraz bardziej mu na niej zależało.
Back to top Go down
View user profile
natalie

avatar

Posts : 78
Join date : 2009-10-13
Age : 29
Location : paryżewo

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 3:58 pm

natalie musiała się trochę podnieść, ale w końcu delikatnie i z wyczuciem pocałowała thomasa pod okiem, by za moment zrobić to samo z jego nosem.
- moje biedactwo - stwierdziła, smyrając go czubkiem swojego, nieobolałego nosa po policzku - dobrze mi tu z tobą, wiesz? - wyznała mu zgodnie z prawdą i przymknęła oczy, wciąż go miziając. miziu miziu.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 4:00 pm

ucieszył się, że zamknęła oczy, bo mógł spokojnie dawać upust bólowi poprzez mimikę twarzy.
-wiem - odpowiedział po chwili - bo mi z tobą jest jeszcze lepiej - słodzący thomas no tego jeszcze nie było. momentalnie całkowicie się rozluźnił, kiedy doszedł do wniosku, że na dobrą sprawę jego mała słodka natalie jest bezpieczna, bo sebastien nie może jej nic zrobić, mając na głowie tiiu. uśmiechnął się do jej włosów, w które wtulił twarz.
Back to top Go down
View user profile
natalie

avatar

Posts : 78
Join date : 2009-10-13
Age : 29
Location : paryżewo

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 4:13 pm

natalie otworzyła oczy, bo przecież nie zasnęła, kiedy thomas przeżywał swój ból. wsunęła się na jego kolanka i pocałowała raz jeszcze w nosek. z przejęcia chyba trochę wytrzeźwiała.
- może chcesz pojechać do szpitala, thomas? - zapytała, zaniepokojona. kocyk zsunął się z jej ramion, ale w zasadzie o to nie dbała.
Back to top Go down
View user profile
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 31

PostSubject: Re: thomas   Sat Oct 17, 2009 4:16 pm

-nie ma takiej potrzeby, natalie, jest w porządku, naprawdę - uśmiechnął się do niej i musnął wargami czubek jej zadartego noska. zastanowił się nad tym jak to będzie między nimi wyglądało, kiedy któregoś dnia wróci na przykład z przestrzeloną nogą, nie był w stanie wyobrazić sobie histerii natalie, skoro panikowała w obliczu podbitego oka i złamanego nosa. uważał to jednak za całkiem urocze.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: thomas   

Back to top Go down
 
thomas
Back to top 
Page 1 of 2Go to page : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Thomas Pollock left pitchfork in friend's head
» Thomas Chaucer 54mm
» Thomas Webb (Stourbridge)
» Thomas Toft (Denmark)
» Thomas Plowman, Stalham Pottery

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: APARTAMENTY :: Apartamenty :: La Defense-
Jump to: