HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 suzan

Go down 
Go to page : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AuthorMessage
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 8:22 am

przeszedł ją przyjemny dreszcz i zanim się ogarnęła pewnie zamruczała z zadowoleniem jak nie ubliżając nikomu kot. podniosła się więc z fotela i przesunąwszy zagipsowaną nogę daniela, usiadła mu wygodnie na kolanach, opierając podbródek na torsie dana.
-tak, foch z przytupem - uśmiechnęła się szeroko i posłała mu całusa, wyciągając rękę, żeby zmierzwić jego włosy., a następnie z przyjemnością przesunąć wierzchem dłoni po jego gładkim policzku.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 8:30 am

- nie jesteś zbyt stanowcza w tych swoich fochach, mała - zauważył z tryumfem na swojej ślicznej, przeprzepięknej twarzy gasparda, szczerząc do niej swe śłiczne, przeprzepiękne zęby gasparda, po czym puścił jej oczko, nawet jeśli nie lubił, jak siadała mu na jednym kolanie, bo było mu przez to niewygodnie, a on ogólnie lubił wygody. podsadził ją sobie nieco wyżej, a potem przytulił twarz do jej lewej piersi, wsłuchując się w bicie serca. - już nigdy się nie ogolę...
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 8:34 am

-nawet o tym nie myśl - pacnęła go w czubek głowy, aczkolwiek leciutko, pewnie nawet nie poczuł i roześmiała się ładnie i dźwięcznie i ogólnie wspaniale, po czym odsunęła jego głowę od swojej piersi, tak ,zeby patrzył jej w oczy - a ja nigdy nie pokażę ci swoich rysunków - uśmiechnęła się tryumfalnie i skrzyżowała ręce na piersi, więc nawet jesli chciał ponownie oprzeć na nich głowę, skutecznie mu to uniemożliwiła.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 8:37 am

- w takim razie już nigdy cię nie przelecę - odparł i uśmiechnął się mniej więcej tak ;], zadowolony z siebie a jednocześnie wiedział, że to takie troszkę chamskie i poniżej pasa, więc przytrzymał ją w talii, z kolei uniemożliwiając jej ucieczkę z jego przemiłych kolan. - nigdy nie zrobię ci śniadania ani obiadu, ani kolacji, ani nawet nie będę spuszczał po sobie wody i będę zawsze chlapał na podłogę po wyjściu z wanny i ogolę się na łyso. wtedy docenisz, że kiedyś jedynie sie nie goliłem.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 8:44 am

-jesteś okropny - nie mogła się w tym momencie nie roześmiać - naprawdę daniel, jesteś o kro pny - przesylabowała mu to na wszelki wypadek, gdyby nie dotarło, ale pochyliła się, żeby pocałować go w środek ust - trudno, jakoś to przeżyję - dodała po chwili, prostując się. pewnie trochę się wierciła, ale wata, wystająca z gipsu łaskotała ją w tyłek. same nieszczęścia.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 8:53 am

nieszczęścia i łaskotki!
- tylko ja w tym związku jestem niezniszczalny - powiedział i złapał ją za ręce, żeby zmusić ją, by skrzyżowała je na jego karku, a sam w końcu postawił na swoim, przytulając się z powrotem do piersio susanne z błogą rozkoszą, malującą się na twarzy. - to mój zaszczyt. więc pokażesz mi te szkice czy sam mam je znaleźć? znaczy, bo ja mogę je oczywiście znaleźć, ale sugeruję również, że jestem nieudolny w swych działaniach i mogą przypadkiem zaginąć... - szantażował ją, muskając przy tym ustami jej dekolt, bo nie umiał się przed tym powstrzymać, była jak ciasteczko w lukrowej polewie.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 9:02 am

-a tylko byś spróbował je gdzieś schować - pogroziła mu, chociaż pewnie susanne nie była szczególnie groźna, więc na miejscu daniela nie bardzo bym się tym przejęła - ale niech ci będzie - powiedziała w końcu i pocałowawszy go w nos, ostrożnie zeszła mu z kolan, żeby na przykład nie wskoczyć na jego kontuzjowaną nogę, czy coś w tym rodzaju. poszperała w swoim biurku i wyciągnęła z szuflady kilka swoich prac, pewnie jedną z nich był daniel we własnej osobie - są takie sobie - powiedziała na wstępie.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 9:07 am

- może daj mi to ocenić - zmierzył ją wzrokiem, po czym powrócił do oglądania jej prac. uśmiechnął się przy tej, gdzie nmalowała jego, w sumie podobały mu się, a nawet gdyby się nie podobały, i tak by jej tego zapewne nie powiedział nigdy w życiu, bo nie chciałby jej urazić. przegląda więc jej prace, aż w końcu odłożył je na ławę i złapał ją za rękę, ciągnąc z powrotem na swoje kolanka, nawet jeśli było mu tak niewygodnie, to się poświęcał, ach. - wcale nie są takie sobie, sus - mruknął i pocałował ją w płatek ucha, a potem w skroń i w czółko.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 9:16 am

-ale nie są też dobre - odpowiedziała, bo pewnie miała problemy z uwierzeniem w siebie przez cały ten czas i daniel musiał ją motywować i chwalić i tak dalej, żeby w końcu się do siebie przekonała. oparła się teraz wygodnie bokiem o jego klatkę piersiową i bawiła kołnierzykiem jego koszulki. nogi przerzuciła przez oparcie fotela i machała nogami.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 9:19 am

- kto ci tak powiedział? - zapytał i połaskotał ją leciutko w brzuch, powstrzymując się od wsunięcia ręki pod jej koszulkę, bo to wyszłoby na jedną, wielką prowokację i skończyło się na ponownym bólu podczas seksu, kiedy susanne wyżywałaby sie na danielu. przynajmniej on, biedaczek, tak zapamiętał sobie ostatnią noc xd. - sa dobre. okej, może przydałoby ci się więcej pewności w kresce, ale poza tym naprawdę ładnie - pocałował ją w kącik ust i odgarnął jakieś zbląkane kosmyki włosów z jej twarzy. - podobają mi się.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 9:35 am

-kocham cię, nawet jeśli zachowujesz się teraz jak wazeliniarz - roześmiała się wdzięcznie i zmierzwiła mu włosy, wtulając się w daniela i nie wiem co dalej.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 9:43 am

- powiedziała susanne - przewrócił oczami i strącił ją z kolan, no bo sorry, on tylko oceniał, a nie wazelinował, więc uznał, że bez sensu jest zawracanie sobie głowy jej rysunkami, taki to daniel, po czym wyciągnął się wygodniej na fotelu, nie wiem, gdzie spadła, pewnie poleciała z lekka na dywan, hah, ale jego już naprawdę zaczynały boleć kolanka, nawet jeśli wczesniej sam ją na nich usadził. - mhm mhm.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: suzan   Mon Oct 26, 2009 9:52 am

-ej - jęknęła, kiedy spadła na ziemię, podniosła się i eee nie wiem poszła do kina 0,0.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: suzan   

Back to top Go down
 
suzan
Back to top 
Page 6 of 6Go to page : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: APARTAMENTY :: Apartamenty :: Le Marais-
Jump to: