HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 suzan

Go down 
Go to page : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AuthorMessage
thomas

avatar

Posts : 90
Join date : 2009-10-12
Age : 32

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 18, 2009 3:00 pm

-ej, ej, kolego. chyba nie do końca rozumiesz reguły tej zabawy - powiedział roześmiany thomas, łapiąc daniela od tyłu za ramiona i odciągając od sebastiena, po czym okręcił go przodem do siebie i solidnie przyłożył kilka razy w nos daniela - my bijemy, nie ty. okej? no to wracamy do gry. bastien, jesteś cały? - zapytał tak jakby go to obchodziło, sam również kierując się do wyjścia. mieli przecież drugą akcję!
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 18, 2009 3:26 pm

daniel opadł na podłogę, blady, bo sebastien nie patrzył uważnie gdzie trafia i nie, nie obciąg danowi peniska ani nic z tych rzeczy, ale trafił mu w aortę na udzie, co jest zajebiście fajne, bo jeśli się tego nie zatamuje, to krew nie przestanie tryskać jak z fontanny i daniel pewnie umrze, bogu ducha winny, naprawdę nie wiedział, za co.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 18, 2009 3:29 pm

susanne myślała, że zwariuje w pokoju, w którym zamknął ją sebastien, szczególnie kiedy usłyszała strzały.
-daniel? - krzyknęła spanikowana, dalej uderzając pięściami w drzwi, czego trochę pożałowała, bo bolały ją dłonie. w końcu zorientowała się, że przecież jest w sypialni i gdzieś musi tu być jej albo dana telefon. zadzwoniła po pogotowie.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 18, 2009 3:31 pm

więc mili sanitariusze otworzyli susanne, daniela zabrali na pogotwie, na szczęście przybyli w ostatnim momencie, kiedy z daniela juz wychodził jego duch, ale szybko wrócił z powrotem, jak w zaklinaczu dusz, kiedy ktoś zatamował krowtok i rozpoczął reanimację i pojechali do szpitala, więc zaczniesz. ACH TEN SZPITAL.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 1:25 pm

zamówiwszy taksówkę przyjechali pewnie pod kamienicę susanne, do której jakoś wturlali się przy pomocy uprzejmego kierowcy, bo w starych kamienicach nie ma windy, a ostatnio pisałaś coś, że susanne mieszkała na trzecim piętrze, więc tego się trzymajmy. grunt, że dotarli na górę i weszli do środka. voila.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 1:28 pm

wow, ty to pamiętasz! ;x
więc daniel prawie natychmiast udał się na kanapę, uprzednio potykając się o dywan, więc z jękiem bólu wylądował na poduszkach. cóż, noga nie nadawała się do użytku, trzeba było ćwiczyć i próbować chodzić, a on narazie nie miał nawet do tego siły.
- susanne, jesteś kochana - powiedział w ramach tego, że wcześniej przecież uwiesił się na jej szyi. zastanawiał się, czy może dobrze by było zrobić jej masaż w ramach nagrody.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 1:31 pm

-wiem - odpowiedziała krótko, idąc do kuchni, bo chciało jej się pić - nalać ci soku? - zawołała, opierając się o blat i nasłuchując ewentualnej odpowiedzi. w końcu nalała soku do dwóch szklanek i wróciła do salonu, gdzie wcisnęła się na kanapę obok daniela, gdzieś na wysokości jego bioder, masując go teraz po brzuszku.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 1:35 pm

- chooodź tutaj - wymruczał, kiedy wypił swój sok praktycznie dwoma łykami, też był nieco spragniony [miłości], a że złożyło się tak, iż jego zagipsowana noga znalazła się od zewnętrznej strony, spuścił ją na podłogę, a susanne mocno złapał w pasie i wciągnął ją miedzy nogi, przy czym mogła obserwować, jak napinają mu się mięśnie przedramion z widocznymi żyłami, co jest rajcujące. - boże, mam nadzieję, że żaden thomas nie wpadnie z wizytą... - westchnął, przesuwając noskiem po jej karku, z którego wcześniej zgarnął włosy.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 1:36 pm

-jeżeli nie opanował zdolności przenikania przez drzwi, to nie wpadnie - odpowiedziała mimo wszystko z uśmiechem, pochylając się nad danielem i całując go delikatnie w dolną wargę. odgarnęła włosy na plecy i pocałowała go namiętniej, układając się tak, żeby i jemu i jej było w miarę wygodnie - jesteś pewny? - szepnęła jeszcze odnośnie tego co obojgu zapewne chodziło po głowach.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 1:42 pm

- jesteś napalona? - zapytał, przedrzeźniając z cwaniackim uśmieszkiem jej ton głosu. - nie, nie jestem pewny - pokręcił głową, bo jeśli miał być z nią szczery, to na pewno nie mógł być pewny, skoro przy najlżejszym nawet ruchu cholernie rwała go noga, a raczej dziura w nodze! czy cokolwiek. - czy to coś zmienia? - chyba zadawał za dużo pytań. przesunął swoimi fajnymi, ciepłymi dłońmi po jej ramionach, a potem wziął jej piersi w owe dłonie, akurat mieściły się idealnie. pocałował ją w szyję, robiąc jej malinkę nad obojczykiem.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 1:45 pm

-nie - odpowiedziała z lekkim westchnieniem, przytulając się do torsu daniela i wdychając przyjemny zapach jego perfum. dobrze, że miał na sobie kaszmirowy sweter, który mu kiedyś kupiła, bo przynajmniej było jej miło i miękko w policzek - nic nie zmienia - dodała, bo na dobrą sprawę seks był tylko gratisem w ich związku, nie powinna narzekać. machinalnie gładziła go po karku tuż pod linią włosów.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 1:48 pm

- więc zróbmy to! - szepnął ożywiony w jej uszko, którego płatek przygryzł, masując jej piersi subtelnymi ruchami, miał nadzieję, że nie była przed okresem, bo wiedział (nie, nie z doświadczenia), że wtedy mogłoby ją boleć. pewnie ją zaskoczył, w zasadzie nie wiedział, jak ona rozumiała jego niepewność, ale cóż, on rozumiał ją tylko tak, że chciało mu się strasznie, ale jednocześnie ten rwący ból w nodze utrudniał mu myślenie. - najwyżej odpadnie mi noga - roześmiał się i jednym ruchem zdjał z siebie owy kaszmirowy sweterek, ach.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 2:23 pm

-będę cię kochać nawet z drewnianą nogą - zapewniła go słodko, co na dobrą sprawę pewnie byłoby prawdą, bo susanne po prostu nie wyobrażała sobie życia bez daniela. uśmiechnęła się też do niego, zdejmując swoją koszulkę stonesów, którą pewnie dzisiaj miała na sobie i klękając na moment przed danielem, żeby zsunąć z tyłka leginsy w panterkę razem z figami z wonder woman. położywszy dłonie na ramionach daniela wpiła się teraz w jego usta. łapczywie.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 2:26 pm

- dość konkretnie - zachichotał w jej usta, ale nie tak głupkowato i jak pustak, raczej śmieszyło go jej rozochocenie i to nie w sensie takim, że się z niej nabijał, był mile zaskoczony. nie rozumiał tego, dlaczego tak na niego leciała, szczególnie dzisiaj, kiedy nie był przecież w dobrym stanie, powinien ją odstraszać czy coś, a tu niespodzianka. przesunął dłońmi po jej pośladkach, jędrnych i pewnie bladych, bo wątpię, by susanne opalała goły tyłek na plaży nudystów. ściągnał zaraz swój podkoszulek, a potem nieudolnie zaczął pozbywać się spodni, klnąc i sycząc z bólu gdzieś w jej szyję, której nie przestawał całować.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 2:31 pm

nic nie mówiła, bo chyba w końcu nauczyła się milczeć w takich momentach, żeby daniel sam mógł zmagać się ze swoimi słabościami. poza tym pewnie nie chciała, żeby się obraził i rozmyślił, skoro byli tak blisko tego na co miała największą ochotę od jakiegoś czasu. konkretnie od wizyty thomasa. głaskała go więc po karku jakby w jakiś sposób miało to umniejszyć jego ból i czekała aż zdejmie spodnie, co pewnie było nie lada wyczynem w związku z jego gipsem, sama jakoś sobie tego nie wyobrażam z susanne siedzącą mu na kolanach :p.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 2:35 pm

ucieszył się, że susanne dała mu powalczyć ze swoją słabością, bo w końcu, po pięciu minutach, niezgrabnie pozbył się spodni, niemal przypadkiem zrzucając ją z siebie, ale w końcu przytrzymał ją w talii jednym ramieniem i osunął się na kanapę do pozycji leżącej, bo to chyba oczywiste, że raczej dan na górze nie będzie. w zasadzie czuł się upokorzony, ale też i napalony na nią strasznie, więc nie miał wyboru. a poza tym, cóż, właśnie mu stanął, więc uniósł biodra nieco do góry i zsunął bokseraski w nagie krasnale ogrodowe ze swojego tyłka.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 2:45 pm

susanne szczerze powiedziawszy nigdy nie przepadała za byciem na górze, ale powtórzę to co sama napisałaś, była napalona na daniela, więc było jej to w tym momencie obojętne. byleby tylko zbliżyć się z nim jak najbardziej, co też szybko uczyniła, wypychając teraz biodra do przodu i poruszając się miarowo. przy okazji masowała tors dana i oddychając trochę głośniej w jego szyję, składała na niej płytkie pocałunki.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 2:49 pm

noga rwała go wręcz kurewsko! ale starał się nie krzywić ani tymbardziej nie płakać, bo wtedy wyszedłby jeszcze na straszną ciotę, facet płaczący podczas seksu xd. jęknął cicho, raczej nie zapowiadało się na orgazmy, ale było mu przyjemnie, więc szaelnie przyjemnie, tu chodziło przecież o wzajemną bliskość, która w tym momencie należała im się jak nikomu innemu. gładził ją po plecach, trochę nadając rytm przy ruszaniu biodrami, bo mimo wszystko musiało wyjść na to, że to daniel tu jest mężczyzną!
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 2:52 pm

z tego co pamiętam z ich długich i zawiłych historii, susanne tańczyła kiedyś w balecie i potrafiła się pewnie podrapać nogą za uchem, toteż położyła się teraz na danielu, napierając piersiami na jego tors i pocałowała w usta, opierając następnie policzek na jego barku, wsłuchując się w przyspieszone bicie jego serca. na dobrą sprawę powoli dochodziła, zacisnęła więc dłonie mniej więcej na jego mostku i w końcu podniosła się, przymknąwszy oczy. daniel mógł podziwiać jej twarz zastygłą w wyrazie rozkoszy i niech się jara, że to jego zasługa.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 2:57 pm

obserwował ją z satysfakcją, bo nawet, jeśli on nie doszedł, to możliwość koncentrowania się na niej i na jej orgazmie dawała mu dużą przyjemność i czuł się spełniony tak, jak gdyby to on doszedł. gładził ją dłońmi, trochę zdekoncentrowany, nie wymagajmy od niego zbyt wiele podczas seksu, po ciele, można powiedzieć, ze jego dłonie były niemal wszędzie, więc zwiedziły jej plecy, pośladki, uda, piersi, brzuch, dosłownie wszystko.
- kocham cię - mruknął przez zaciśnięte zęby, bo go bolało, no ale trudno.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 2:59 pm

-ja ciebie też, daniel - wymamrotała w odpowiedzi, pobudzona jak nigdy. a przynajmniej w kontekście kilku minionych tygodni. zagryzła wargę i poruszała się w nim nieco energiczniej chcąc więcej i jeszcze i w ogóle chyba rozpierała ją energie i dopiero kiedy otworzyła oczy dostrzegła wyraz twarzy daniela i cała rozpierająca ją energia jakby prysła - oj - wyrwało jej się tylko i ze smętnym wyrazem twarzy usiadła na biodrach daniela, skubiąc delikatnie włoski na jego ścieżce do leszka.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 3:04 pm

ścieżce miłości. albo autostradzie.
- no tak, oj - skinął głową, ale uśmiechnął się dzielnie, nie chcąc pokazać, że boli go naprawdę bardzo w związku z tym, co wyrabiała susanne, bo w jego oczach zachowywała się jak nieposkromiony kociaczek z pornolów, które czasem oglądał i w sumie nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie jego nóżka ;c. pewnie mu rozerwała szwy xd. albo połamała gips! przyciągnął jej twarz do swojej twarzy, aby wpić się w jej usta zachłannie, gładził ją po pośladkach i w sumie nie było mu źle.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 3:13 pm

pewnie jego noga leżała obok kanapy :p
wplotła dłonie w jego włosy i poddawała się pocałunkom daniela, co jakiś czas je oddając. leżała pewnie na jego torsie, starając się jak tylko mogła, żeby nie urazić jego nogi. w końcu zeszła z kanapy i wciągnąwszy na tyłek majtki wyprostowała się i zarzuciła na siebie sweter daniela - przyniosę ci jakieś leki przeciwbólowe - wzruszyła ramionami i zniknęła w kuchni, gdzie oparła się o blat i starała powoli ochłonąć.
Back to top Go down
View user profile
daniel

avatar

Posts : 113
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 3:16 pm

chyba zrozumiał to, że teraz susanne obciążyła się poczuciem winy, co raczej mu nie odpowiadało, bo jeśli ktoś ponosił odpowiedzialność za ból, to tylko daniel, który był zbyt szalony, by myśleć o takich szczególikach jak boląca noga podczas seksu. znaczy myślał o tym, ale sądził tez, że ten ból jakoś można olać, co niespecjalnie mu wyszło, bo podbladł i jęknał cicho pod nosem, przeczesując włosy palcami prawej ręki. nie miał siły się ruszać ani nic mówić, więc po prostu leżał na kanapie i czekał na susanne, która widocznie musiała robić coś niezwykle pochłaniającego w tej kuchni, przez co czas mu się dłużył i ból się nasilał. miał nadzieję, że w końcu przestanie go rwać, bo miał wrażenie, jakby z raju trafił prosto do piekła.
Back to top Go down
View user profile
susanne

avatar

Posts : 125
Join date : 2009-10-17
Age : 28

PostSubject: Re: suzan   Sun Oct 25, 2009 3:19 pm

kiedy pozbyła się resztek rozochocenia seksualnego i chęci na stosunek z danielem, wróciła ze szklanką wody i tabletkami, które przepisał mu lekarz, po czym przysiadła za danielem, który musiał w tym celu usiąść. podała mu więc szklankę i tabletki, opierajac policzek o plecy dana i obejmując w pasie obiema rękami.
-przepraszam.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: suzan   

Back to top Go down
 
suzan
Back to top 
Page 4 of 6Go to page : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: APARTAMENTY :: Apartamenty :: Le Marais-
Jump to: