HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 ralpha

Go down 
Go to page : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AuthorMessage
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:35 pm

- okej - mruknęła, bawiąc się ładnym puklem jego włosów, które opadały mu na kark. nie zamierzała czepiać się tego o thomasie, aczkolwiek zrobiło jej się trochę dziwnie, czego nie dała po sobie poznać i po prostu nadal tuliła go do siebie, zastanawiając się, czy może jednak nie wezwać pogotowia, ale stwierdziła, że ralph pewnie by się na to nie zgodził. - znaczy, nie okej. nie jest po sprawie, rany, a z ciebie jest naprawdę kretyn z tymi wszystkimi "nie teraz, nie teraz" - przewróciła oczyma. - chwilami nie wiem, co ci chodzi po głowie.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:42 pm

-może to lepiej - odpowiedział po chwili i rozluźnił się nieco, kiedy leki zaczęły działać, co pewnie sama mogła dostrzec. nie miał jednak siły ani ochoty ruszać się dzisiaj do łóżka. na kanapie czuł się bezpieczniej. no, powiedzmy. po prostu nie był narażony na nadwyrężanie żeber. ziewnął.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Sun Oct 25, 2009 3:47 pm

- może - przytaknęła i pocałowała go z uczuciem, wcześniej przesuwając się w dół, kiedy nieco się rozluźnił i przestał niemalże dyszeć z bólu w między jej cycki! - ale na drugi raz masz tak nie robić, rozumiesz? bo to kompletna głupota, wszyscy jesteśmy ludźmi i ból wcale nie czyni cię mniej męskim w moich oczach, jesteś moim dzielnym, męskim facetem i tak cię postrzegam, więc nie musisz niczego udawać - zakończyła swój monolog, przesuwając językiem po jego dolnej wardze, którą leciutko przygryzła, ciesząc się, że nie miał rozciętej, bo wtedy nici z całowania.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 6:32 am

szkoda, że zasnął na jej monologu czy coś ^. w każdym razie mariette była na nogach od kilku godzin już, w zasadzie prawie przez całą noc nie spała, gdyż kanapa była wąska, zazwyczaj w takich warunkach niemal leżałaby na ralphie, ale to nie wchodziło w grę i musiała się pilnowac, wiec było jej niewygodnie, ale dzielnie zniosła trudy! teraz właśnie przyszła do salonu, w jakimś ciepłym, ralphowym szlafroku, który prawie ciągnął się za nią po ziemi, po czym przyklęknęła przy kanapie i szurchnęła go w ramię, nachylając się trochę, żeby pocałować go w kącik ust.
- eeeeeej.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 6:45 am

-mmm? - wymamrotał coś niewyraźnie, odwracając się na drugi bok, jęknąwszy sobie cicho w poduszkę, którą miał na twarzy. w końcu poruszył się ponownie i podniósł powoli, przecierając oczy dłońmi - która godzina?
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 6:52 am

- druga - odparła i podniosła się z kucków, bo nie chciała, żeby zdrętwiały jej łydki, to dopiero byłaby katastrofa... odgarnęła włosy za uszy i usiadła na kanapie w okolicy jego tyłka, opierając dloń gdzieś na udzie ralpha, ale to raczej tak neutralnie, prezentował sie zbyt marnie na jakiekolwiek figle. - chcesz coś jeść? albo tabletki? albo nie wiem, cokolwiek?
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 6:54 am

-kurwa - zaklął cicho pod nosem - kurwa, kurwa, kurwa - powtórzył kilkakrotnie, zrywając się z kanapy, czego zaraz pożałował i ponownie na nią opadł, zatapiając się w miękkim oparciu z przymkniętymi oczami - przespałem połowę wykładów - poinformował ją cienkim głosem.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 7:01 am

- chyba nie zamierzałeś iść w tym stanie? - uniosła jedną brew do góry iprzysunęła się bliżej, opierając się bokiem o oparcie kanapy i przyglądając profilowi ralpha oraz jego kochanemu garbatemu noskowi, który szalenie ją jarał i mnie również jara. - powinieneś leżeć, powinniśmy jechać do szpitala, ja pierdolę, potrzebujesz zwolnienia lekarskiego, a nie łażenia na wykłady - przewróciła oczami. - masz zostać w domu - mruknęła, nawet jeśli była mała i niekiedy nieporadna, teraz wyglądała na zawziętą.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 7:12 am

-no nie wiem - odpowiedział, faktycznie się wahając. pewnie miał jakieś bardzo ważne wykłady z profesorem, który przyleciał z honolulu i nosił sandały na grubych skarpetkach. w końcu jednak zrezygnował z toczenia jakiejkolwiek batalii na ten temat, bo był przegrany na wszystkich frontach - boli - dodał w końcu żałośnie i wzruszył ramionkami.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 7:23 am

- wiem - odpowiedziała i rzuciła mu na kolana cały listek przeciwbólowych, ale wcale nie chciała, by brał wszystkie na raz; wystarczyła jedna, naprawdę. nie to, bym ja kiedyś wzieła 4 panadolki, ale spoko. - dlatego nie zamierzam ci pozwolić na żadne głupoty, przynajmniej do czasu - poinformowała go i przesunęła ustami po jego szyi, żeby w końcu pocałować ralpha gdzieś za uszkiem. - zjedz sobie tableteczki, mogę ci nawet przynieść piwo w ramach dnia dobroci dla zwierząt - uśmiechnęła się z przekąsem, starając się nie patrzyć na jego tors, bo siniaki zmieniały kolory.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 7:26 am

-cholera, jednak warto dać sobie najebać. przynajmniej jesteś dla mnie taka kochana, mariette - powiedział z cwanym uśmiechem i zanim się obejrzała połknął wszystkie tabletki jakie były w listku, który mu podała. ralf był hardkorem i lubił placki. jestem tego prawie pewna. no i chłopców.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 7:31 am

- mówisz, jakbym normalnie nie była - oburzyła się. - gdybyś tego nie powiedział, pewnie zrobiłabym ci dużo dużo innych przyjemności, ale teraz wyszłoby na to, że zrobiłabym to tylko dlatego, że lubię zwierzęta, a z tego mogłaby wyjść patologia, więc cóż - roześmiała się, bo ona ma czasem na bani, apotem podniosła się i powędrowała do kuchni po piwko dla ralpha, zastanawiając się, kiedy przyjdzie czas na wyrzyganie tabletek. wróciła z zimną puszką i przystawiła mu ją do brzucha, sadowiąc się obok.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 7:34 am

napiął wszystkie mięśnie, kiedy ów puszkę mu do brzucha przystawiła i tak myślę, że ona chyba chce się go pozbyć, skoro podaje mu jeszcze piwo do tych tabletek. biedny ralph. tak się zarzyga, że go wykręci na lewą stronę :p.
-czasami ci się zdarza, niech będzie - sprostował swoją wcześniejszą wypowiedź i sięgnąwszy po dłoń mariette, musnął ją wargami. dżentelmen się znalazł :p.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 7:40 am

- nie martw się, jeszcze będziesz haftował, ale to później - mruknęła, uśmiechając się lekko, po czym przysunęła się blisko niego i oparła brodę gdzieś na jego ramieniu, przesuwając nosem po ralphowej szyi, którą właśnie wąchała z zapałem. - mam nadzieję, że jak mnie pobiją dilerzy, też będziesz dla mnie miły. w sumie tobie byłoby łatwiej się mną opiekować, bo ja zawsze muszę starać się zmuszać się do wszystkiego psychicznie, a ty masz łatwiej, wystarczy, że użyjesz trochę siły. dwadzieścia procent twojej siły na moje sto pięćdziesiąt - oświadczyła i otworzyła mu nawet piwo!
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 7:48 am

-nikt nie mówił, że będzie łatwo - zaśmiał się i sięgnął po swoje piwo, które mu otworzyła, łapczywie wypijając chyba z połowę na raz. ah ten alkoholizm, co on robi z człowieka. usiadł pewnie, spuszczając bose stopy na podłogę i odstawiwszy puszkę na ławę, ponownie oparł się wygodnie, patrząc na mariette - zacznijmy od tego, że nigdy nie pozwolę, żeby coś ci się stało.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 7:54 am

momentalnie poczuła, że robi jej się gorąco i to w ten sposób, w który lubiła, jak robi jej się gorąco. wiem, że niegramatyczne, ale co z tego. nie chciała psuć całego nastroju, nawet jeśli przed oczyma najpierw przemkneła jej wizja bijącego ją po twarzy ralpha, a następnie gwałcącego, ale nie mogła nic na nie poradzić.
- to też nie będzie łatwe - stwierdziła w końcu i zabrała mu puszkę, żeby sama się napić, a potem odstawiła ją na ławę, opróżnioną, by władować mu się na kolana, starając się niczego przy tym nie uszkodzić. - bo sama stanowię dla siebie zagrożenie ; p - zachichotała i pocałowała go w dolną wargę, lekko ją przy tym przygryzając.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 7:56 am

-jakoś temu zaradzę - powiedział, wzruszając ramionami, przybierając postawę ralfa cwaniaka z mottem 'co to dla mnie, na wszystko znajdę sposób'. trzymał dłonie na jej szczupłych ramionach, całując namiętnie, bo zebrało mu się na lizingi. ogolnie miał ochotę na seks, ale póki co nic na ten temat nie mówił.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 8:02 am

ona też miała i to na taki naprawdę bolesny, mogliby od razu przejść jakiś kurs sadomaso, ale oczywiście to tylko taki żarcik sytuacyjny, w każdym razie nie chciała mu dać poznać po sobie, że ma chicę, był tak poobijany i cierpiał, a seks wymagał raczej trochę ruchów i wysiłku, więc starała się nad sobą panować i jej dłonie jakimś cudem nie znalazły się nawet na jego kroczu, tylko wylądowały na ramionach ralpha, a potem na karku.
- jeśli nie przestaniesz mnie całować, zaraz tu jebnę - wydyszała, nieco zachrypnięta, po czym wplotła palce w jego gęste włosy.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 8:05 am

-spróbuję jakoś nad tym zapanować, ale za siebie nie ręczę - odpowiedział pewny tego, że ma na nią ochotę, jednak niepewny czy da sobie radę. poza tym pewnie nadchodził niechlubny moment, w którym zwróci wszystkie wnętrzności. póki co pieścił jej piersi dłońmi i podniebienie językiem.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 8:12 am

- och, ralph, nnnie powinniśmy - westchnęła, kręcać głową, bo ona dzisiaj tylko wzdychała i kręciła głową, po czym odessała się od jego już mocno zaczerwienionych od pocałunków warg i przeniosła się z pocałunkami na jego szyję, a konkretniej jabłko adama, w osatnim momencie powstrzymując się od naparcia na niego piersiami, bo przypomniała sobie, że to skończy się jękiem bólu, a tego nie chciała. w końcu jednak zabrała się za jego rozporek i guzik, z którymi sobie poradziła, pełna róznorakich sprzeczności i w końcu z tego wszystkiego zacisnęła palce dość mocno na jego nadgarstkach, żeby przestać, bo chyba naprawdę nie powinni byli.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 8:14 am

-nie rozumiem cię, mała - zaśmiał się, co właściwie go zabolało, ale nic na tem temat nie powiedział, tak samo jak nie dał tego po sobie poznać. pogłaskał mariette po miękkich włosach i wyciągnał szyję, żeby pocałować jej dolną wargę, potem górną i obie i przerodzić to w niegrzeczny pocałunek, który nagle przerwał, bo zrobiło mu się 'tak jakoś dziwnie'.
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 8:21 am

- cholera - mruknęła, trochę zła, po czym zeszła z jego kolan, zanim sam by ją z nich zepchnął, całując go jeszcze gdzieś w skroń. teraz była napalona i niezaspokojona, co nie będzie jej dawać spokoju przez długi dłuuuuuuuuugi czas! pewnie jeszcze się na niego obrazi za to, że połknął te wszystkie tabletki, a potem ją sprowokował, hihi. jakby był na tyle mądry, by przewidywać konsekwencje, nawet jeśli tak oczywiste. - idź lepiej sobie ulżyć - poklepała go po łopatce, po czym wciągnęła stopy na kanapę.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 8:23 am

uparty ralph pokręcił głową i nie ruszył się z miejsca, skrzyżowawszy nawet ręce na piersiach. pewnie wytrzymał tak jeszcze trochę, po czym zerwał się i pobiegł do łazienki, mało nie zabijając się na śliskim parkiecie po drodze i na framudze drzwi do toalety. i tak oto ralph zaczął odprawiać modły nad kiblem. elo
Back to top Go down
View user profile
mariette

avatar

Posts : 120
Join date : 2009-10-17
Age : 29

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 8:34 am

skrzywiła się, ale czego się nie robi, wstała z kanapy i podążyła za nim, żeby stanąć gdzieś nad ralphem i przytrzymywać go za czoło, tak jakby bez tego jego głowa miała znaleźć się w muszli, ale spoko. - och rany - przygryzła dolną wargę i przyklękła obok, wbijając wzrok gdzieś w ścianę i mając nadzieję, że to jednoseryjne. pogładziła go nawet po głowie, dość niepewnie, no ale zawsze coś, po czym przysiadła na brzegu wanny.
Back to top Go down
View user profile
ralph

avatar

Posts : 116
Join date : 2009-10-17
Age : 31

PostSubject: Re: ralpha   Mon Oct 26, 2009 8:42 am

-o cholera - jęknął w muszlę klozetową, czując się tak jakby miał wyrzygać jelito grube. pewnie ciekły mu po policzkach łzy, ale miał to w dupie, zbyt mocno skupiony na tym, że za każdym razem, kiedy napływała kolejna fala torsji, jego żebra niemal eksplodowały bólem. sam nie wiedział w tym momencie co jest gorsze. i chyba się nie dowie. dla dodania jeszcze większego dramatyzmu chwili dodam, że mógł mieć uczulenie na akurat te prochy przeciwbólowe i zafundujemy mu takie komplikacje, że się chłopak nie pozbiera. westchnął póki co, ledwo trzymając się nad kiblem ;c.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: ralpha   

Back to top Go down
 
ralpha
Back to top 
Page 3 of 4Go to page : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
paris :: APARTAMENTY :: Apartamenty :: Montmartre-
Jump to: